Thierry Neuville liczy na to, że intensywne prace wykonane przez Hyundai Motorsport w przerwie międzysezonowej przyniosą lepsze rezultaty w 2026 roku. Choć belgijski kierowca patrzy w przyszłość z optymizmem, rzeczywista forma zespołu pozostaje zagadką, którą rozwiążą dopiero pierwsze odcinki specjalne.
Sezon 2025 był dla obrońcy tytułu z 2024 roku wyjątkowo wymagający. Hyundai miał trudności z utrzymaniem tempa po wprowadzeniu pakietu poprawek do modelu i20 N Rally1. Samochód zachowywał się nieprzewidywalnie, szczególnie na asfalcie oraz śliskich, wyboistych nawierzchniach. Przez większość roku Neuville nie mógł odnaleźć prędkości, która pozwoliłaby mu na skuteczną obronę mistrzostwa.
Zobacz też: Polak wróci do Formuły 3? Niespodziewana oferta dla Kacpra Sztuki
Belg uniknął jednak zakończenia sezonu bez ani jednej wygranej, co nie przytrafiło mu się od 2015 roku. Zwycięstwo w finałowej rundzie, Rajdzie Arabii Saudyjskiej, pozwoliło mu także uniknąć porównań do Richarda Burnsa, który w 2002 roku jako ostatni mistrz świata nie wygrał ani jednego rajdu w roku obrony tytułu. Sukces na Bliskim Wschodzie stał się sygnałem do ataku przed kolejnym cyklem zmagań.
Modernizacja Hyundaia i20 N Rally1 przed Monte Carlo
Od czasu zakończenia rywalizacji w Arabii Saudyjskiej, inżynierowie Hyundaia skupili się na wyeliminowaniu wad konstrukcyjnych. Zmiany objęły przód pojazdu, co ma sprawić, że auto będzie mniej nerwowe w prowadzeniu. Zespół przeprowadził homologację nowych przełożeń skrzyni biegów, co ma poprawić ogólną charakterystykę pracy układu napędowego.

W ramach przygotowań Hyundai zrealizował 16 dni testowych, dzieląc uwagę między auto Rally1 a program Rally2. Testy tej drugiej klasy skupiały się na zrozumieniu opon dostarczanych przez firmę Hankook. Ważnym krokiem było również przeniesienie stałej bazy testowej z Finlandii do Francji. Nowa lokalizacja zapewnia inżynierom i kierowcom łatwiejszy dostęp do dróg o zróżnicowanej nawierzchni – zarówno szutrowej, jak i asfaltowej.
Neuville docenia wysiłek włożony w te zmiany: „Liczę na lepszy rok. Nie ma wątpliwości, że zespół pracował bardzo ciężko. Nie było dla nich przerwy i zaimponowali nam w tym tygodniu testami oraz organizacją, więc to była ogromna praca. Ale na koniec, pod względem wydajności, musimy się o tym przekonać” – przyznał Belg.
Brak pewności za kierownicą mimo intensywnych testów
Mimo widocznych postępów technicznych, Thierry Neuville zachowuje dystans w ocenie swoich szans w Rajdzie Monte Carlo. Kierowca zauważa, że choć samochód stał się szybszy, wciąż brakuje mu pełnego wyczucia, które pozwalałoby na agresywną jazdę w zmiennych warunkach.
„Szczerze mówiąc, gdybym powiedział, że czuję się pewnie, trochę bym kłamał. Czuję, że zrobiliśmy pewne kroki w obszarach, w których nie czuliśmy się wystarczająco pewnie. Ogólnie wciąż brakuje mi nieco wyczucia, które miałem wcześniej, aby atakować w warunkach, zwłaszcza takich jak tutaj [w Monte Carlo]. Szybka jazda jest w porządku, ale atakowanie to inna historia i czuję, że jest to zbyt niespójne, zbyt wiele niespodzianek. Jestem pewien, że samochód może jechać szybko, ale trzeba być w stanie jechać szybko przez cały czas, wszędzie. Do tego potrzeba dużo pewności i dobrego wyczucia. To jest coś, z czym zmagałem się nieco w testach, ale zobaczymy” – wyjaśnił Neuville.
Kierowca zaznaczył również wpływ wyników na atmosferę w zespole:
„Motywacja jest dobra i może pójść w jedną lub drugą stronę, w zależności od tego, jak silni będziemy przez cały rok. Drugi taki rok jak ostatni nie pomoże motywacji, ale dobry rok wzmocni motywację całego zespołu”.
Faworyci do mistrzostwa świata w sezonie 2026
Neuville przewiduje, że walka o końcowy triumf będzie równie zacięta, jak w ubiegłych latach. Wśród najpoważniejszych rywali wymienia stałych pretendentów do tytułu.
„Powiedzmy, że dwaj główni pretendenci do mistrzostwa wciąż tam są, czyli Elfyn Evans i Sébastien Ogier, więc nie widzę żadnych zmian w konkurencyjności mistrzostw. Widzę również Adriena Fourmaux, który będzie konsekwentnie walczył o dobry wynik w tym roku, a Oliver Solberg będzie szybki w niektórych rajdach – w ilu, tego nie wiemy. Ostatecznie zdobycie mistrzostwa będzie tak samo trudne jak wcześniej, ale być na podium może być więcej okazji, być może” – ocenił zawodnik Hyundaia.
Sezon 2026 zweryfikuje, czy nowa baza testowa we Francji i poprawki w aerodynamice przodu i20 N Rally1 wystarczą, by Neuville mógł regularnie walczyć o zwycięstwa z duetem Toyoty. Pierwszy test możliwości poprawionego auta nastąpi już na alpejskich asfaltach wokół Monte Carlo.
Źródło: wrc.com




