DAKARDAKAR 2020TERENOWE

Kuba Przygoński po Dakarze: Po pierwszym etapie miałem myśli, żeby wrócić do Polski

Kuba Przygoński po Dakarze: Po pierwszym etapie miałem myśli, żeby wrócić do Polski

Kuba Przygoński po awarii skrzyni biegów już na pierwszym etapie przechodził kryzys i wylądował na 77 miejscu, by ostatecznie jednak awansować na 19 miejsce w klasyfikacji generalnej i pokazać się z bardzo dobrej strony podczas kilku etapów. Polski kierowca zebrał bardzo cenne doświadczenie w nowym dla siebie miejscu i na pewno powinno to zaprocentować w przyszłorocznych zmaganiach. Udało się zapytać Kubę dzisiaj w Warszawie o kilka istotnych aspektów tegorocznego Dakaru.

-Czy awaria pierwszego dnia i wymiana skrzyni biegów to był bardzo trudny moment?

KP: Awaria pierwszego dnia jest super trudna. Mieliśmy taką awarię, której praktycznie nie da się naprawić na odcinku. To, że zmieniliśmy tę skrzynię biegów na środku pustyni to naprawdę jestem dalej w szoku, ponieważ nigdy nikt nam nie mówił jak tą skrzynię zmienić i jak ją wyjąć. A kluczy do naprawy tego miałem tyle, co bym w spodniach od kieszeni zmieścił wieć naprawdę dużo żeśmy walczyli. Po wyjęciu skrzyni podjechała do nas ciężarówka serwisowa, która przywiozła nam nową i dzięki temu mogliśmy stanąć na mecie Dakaru.

-Nadchodzi drugi dzień i trzeba ruszyć już po tym kiedy wiesz, że masz takie straty i jak do tego podejść, żeby to się udało?

KP: Można powiedzieć, że pierwsze myśli z Timo były takie, żeby wsiąść w helikopter i wracać do Polski no bo od razu się odechciało ścigania. Jednak potem otrzymaliśmy dużo wsparcia z Polski i dopingu. Z drugiej strony logicznym było wsiąść i pojechać dalej, ponieważ trzeba było zebrać doświadczenie na następny rok, gdzie będziemy chcieli stanąć na podium Dakaru więc przejechaliśmy całe zawody i mamy pełne doświadczenie co się dzieje w którym terenie i jak ustawiać samochód na różne etapy.

-Po pierwszym etapie byliście na 77 miejscu, potem udało wam się powrócić na 19 miejsce co pokazało, że mieliście tempo z górnej półki.

KP: Wydaje mi się, że to widać po czasach iż możemy walczyć z czołówką. Jesteśmy przygotowani, po to się ścigam i trenuję już ok. 22 lata żeby walczyć z Carlosem Sainzem i pokazać, jak szybcy jesteśmy.

-Mówi się o rozszerzeniu Dakaru na bliskim wschodzie o Jordanię i ZEA, co o tym myślisz?

KP: Plotki teraz chodzą różne, ale ja usłyszałem ostatnio, że krajem który dołączy do Dakaru w przyszłym roku będzie Oman. Prawdopodobnie wokół tego będzie się kręciła Jordania, Abu Zabi i Dubaj.

-Ostatnie pytanie, czy planujecie może zmienić samochód?

KP: Gdzieś może być taki pomysł, zobaczymy jeszcze bo zmiana konstrukcji samochodu jest dużą zmianą i wymaga dużego przygotowania. Jesteśmy w mocnych rozmowach ze wszystkimi zespołami i zobaczymy co się będzie działo w najbliższej przyszłości.

Tagi

Kamil Domagalski

Motoryzacja to moja pasja. Głównie Formuła 1, ale rajdy, MotoGP, WRX, WEC i serie towarzyszące F1 nie są mi obce.

Wybrane dla Ciebie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close
Close