HRSMPRajd RzeszowskiRajd Rzeszowski 2019RAJDY

Szczęśliwa trzynastka w MOTUL HRSMP

Blisko 180 km rywalizacji porządnie sprawdziło załogi Motul HRSMP. 28. Rajd Rzeszowski był jeszcze bardziej wymagający, niż się wielu spodziewało. Powody do zadowolenia mogli mieć nie tylko zwycięzcy poszczególnych kategorii, ale cała „13”, która dojechała do mety. W nagrodę otrzymają podwójną liczbę punktów.

Rajd Rzeszowski stanowił największe w tym sezonie wyzwanie dla uczestników Motul HRSMP. Było tak nie tylko za sprawą trudnych, krętych i wąskich tras na Podkarpaciu oraz skwaru, który tradycyjne towarzyszy imprezie, lecz przede wszystkim dystansu. Trasa liczyła blisko 550 km, z czego aż 178 stanowiły pokonywane rajdowym tempem odcinki specjalne.

Robert Luty i Marcin Celiński sięgnęli po pewne zwycięstwo w kategorii FIA 4/J2 (auta z roczników 1986-90) i byli też zdecydowanie najszybszą załogą IV rundy Motul HRSMP. Tradycyjnie nie ominęły ich problemy z półosiami, ale nawet to nie przeszkodziło im w wygranej.

-Nowe półosie na szczęście wytrzymały drugą pętlę, aczkolwiek pojechaliśmy zachowawczo, żeby uniknąć kolejnych problemów. Jechaliśmy swoje, dzięki czemu zrealizowaliśmy cel i jesteśmy na mecie, więc mamy się z czego cieszyć – podsumował Robert Luty. Co ciekawe, mimo problemów duet z Legacy prezentował tempo, które w stawce współczesnych rajdówek z RSMP dałoby im wysokie, 17. miejsce na 32 sklasyfikowane załogi.

Szybki pierwszy raz

Imponującym tempem popisał się jednak nie tylko Luty. Dla Wojciecha Goździewicza (BMW 318is), pilotowanego przez Joannę Madej, Rzeszowski był pierwszym startem w rundzie Motul HRSMP z pomiarem czasu. A wyniki notował w ścisłej czołówce stawki, czego ukoronowaniem było zwycięstwo wywalczone na miejskim oesie w Rzeszowie.

– Jestem bardzo zadowolony, bo dojechaliśmy do mety, w dodatku z naprawdę dobrym wynikiem. Co prawda było to możliwe również dzięki problemom rywali, ale to też element tego sportu – komentował Goździewicz, dwukrotny II wicemistrz Polski w drifcie.

Udany debiut zaliczyli także Andrzej Banaś i Rafał Chronowski w Lancii Beta Monte Carlo, którzy skorzystali na problemach Piotra Zaleskiego i zgarnęli zwycięstwo w kategorii FIA 3 (roczniki 1976-81). Mały sukces odniósł także Marek Suder, któremu tym razem notatki dyktował Marcin Kowalik. Kierowca Forda Sierry Cosworth 4×4 był najszybszy na drugim przejeździe Lubeni – kultowego oesu Rajdu Rzeszowskiego.

Pech faworytów

Fatalnie rajd zaczęli Filip Stopa i Rafał Ślęczka (BMW 318is). Trzecia załoga Historycznej Klasyfikacji Generalnej wypadła z drogi już na pierwszym odcinku specjalnym i do rywalizacji już nie wróciła. Z kolei liderów tej klasyfikacji, Piotra Zaleskiego i Piotra Szadkowskiego, pokonała awaria samochodu na finałowym oesie. W ich Porsche 911 SC zerwał się pasek klinowy. Tym samym tegoroczny Rzeszowski jest pierwszym nieukończonym rajdem w historii startów Zaleskiego w Motul HRSMP.

 

Łącznie rajd ukończyło 13 z 20 załóg, które rozpoczęły rywalizację. Średnia wieku samochodów, które dotarły na metę to 36 lat.

Rok jazdy w szczytnym celu

Uczestników Motul HRSMP łączy nie tylko sportowa rywalizacja, lecz także zaangażowanie w kampanię „Wyprzedzamy nowotwór”, której celem jest zwrócenie uwagi na kwestię rozpoznawania nowotworów u dzieci. Podczas Rajdu Rzeszowskiego akcja obchodziła swoje pierwsze urodziny. – To wyjątkowa inicjatywa i nietypowy pomysł z trafnym skojarzeniem. W walce z nowotworami, tak jak w rajdach, liczy się czas. Zawodnicy Motul HRSMP cieszą się, że mogą budować świadomość tego, że wczesne wykrywanie nowotworów to najlepszy sposób na zwycięstwo– podsumował Mirosław Miernik, koordynator Rajdów Historycznych w Polskim Związku Motorowym.

Kolejną rundą Motul HRSMP będzie Rajd Śląska, zaplanowany na 6-7 września.

W poszczególnych kategoriach zwyciężyli:

FIA 1 (rajdówki z lat 1931-69): Tomasz Curyło/Jarosław Skwarek (Syrena 104)
FIA 2 (rajdówki z lat 1970-75): Paweł Hoffman/Marcin Barłoga (SAAB 96 V4 Rally)
FIA 3 (rajdówki z lat 1976-81): Andrzej Banaś/Rafał Chronowski (Lancia Beta Monte Carlo)
FIA 4/J1 (rajdówki z lat 1981-85): Jerzy Skrzypek/Krzysztof Marczewski (Fiat Ritmo Abarth)
FIA 4/J2 (rajdówki z lat 1986-90): Robert Luty/Marcin Celiński (Subaru Legacy)
PZM 5 (auta 2WD, bez homologacji): Wojciech Goździewicz/Joanna Madej (BMW 318is)
PZM 6 (auta 4WD i/lub z turbodoładowaniem, bez homologacji): Mariusz Polak/Tadeusz Gargas (Audi B2 Coupe Quattro)

Tagi

Mikołaj Sobol

Śledzę wszytko co dzieje się motosporcie. Jestem na bieżąco z wynikami, aktualnościami, ciekawostkami, a także ploteczkami. W redakcji od 2017 roku.

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close