Pogoda w okolicach Monte Carlo skomplikowała zadanie wszystkim załogom. Deszcz na pierwszym odcinku był jedynie zapowiedzią późniejszych problemów. Na trasie drugiej próby pojawił się topniejący śnieg, który w połączeniu z błotem stworzył nawierzchnię o minimalnej przyczepności. Widoczność ograniczała gęsta mgła, szczególnie uciążliwa w końcowej sekcji trasy.
Sébastien Ogier, który jako pierwszy wyjeżdżał na trasę, musiał przecierać szlak w tych okolicznościach. Francuz przyznał, że jazda w takich warunkach była balansowaniem na granicy wypadku.
Krytyka opon Hankook przez Sébastiena Ogiera
Po zakończeniu pierwszego etapu rywalizacji Sébastien Ogier w ostrych słowach skomentował jakość dostarczonego ogumienia. Kierowca Toyoty nie krył frustracji, wskazując na brak postępu technologicznego u producenta.

Ogier w rozmowie z Canal+ mówił:
– (…) Warunki były dziś naprawdę okropne… z pierwszym oesem w deszczu, który był jedynym normalnym odcinkiem na pętli, a potem musieliśmy zmierzyć się z drugim oesem w lekko roztopionym śniegu i z niesamowicie złymi oponami. Nigdy czegoś takiego nie widziałem w całej mojej karierze, i to z bardzo dużą nawiązką. To właściwie nieakceptowalne, żeby dawano nam takie produkty na tym poziomie w Mistrzostwach Świata. Po roku… o ile nic nie mówiłem w zeszłym roku, bo to był pierwszy sezon Hankooka, tak po roku to nie do przyjęcia, że oni nie pracują i dalej dostarczają nam takie opony – stwierdził kierowca Toyoty.
Niespodziewany wynik Olivera Solberga
Podczas gdy Ogier walczył o utrzymanie samochodu na drodze, jego kolega z zespołu Toyota Gazoo Racing, Oliver Solberg, osiągnął świetny rezultat. Szwed pokonał Elfyna Evansa o 31,3 sekundy, co na tak krótkim dystansie jest rzadkością w mistrzostwach świata. Dzięki temu przejazdowi Solberg objął prowadzenie w rajdzie.
Źródło: Canal+ / rallyjournal.com







