Rajd Monte CarloRAJDYWRC

Odebrane zwycięstwo Sébastiena Loeba. Dlaczego stracił wygraną w Monte Carlo 2002?

Sezon 2002 w Rajdowych Mistrzostwach Świata (WRC) przyniósł największe przetasowania w składach fabrycznych od lat. Richard Burns, jako pierwszy brytyjski mistrz świata, przeniósł się z Subaru do zespołu Peugeot. Jego miejsce w japońskiej ekipie zajął Tommi Mäkinen, który po siedmiu latach opuścił Mitsubishi.

Ford utrzymał w składzie Colina McRae i Carlosa Sainza, natomiast Citroën zdecydował się na ograniczony program startów modelem Xsara WRC. W barwach francuskiej marki wystartowali Thomas Rådström, Philippe Bugalski oraz młody Sébastien Loeb, który w 2001 roku triumfował w klasie Junior WRC.

Problemy techniczne i pierwsze odcinki

Początek rajdu okazał się katastrofą dla zespołu Citroëna. Zanim zawodnicy dotarli do startu pierwszego odcinka specjalnego, z rywalizacji odpadły dwa z trzech samochodów Xsara WRC. Thomas Rådström i Philippe Bugalski zostali wyeliminowani przez awarie silników na drogach dojazdowych. Ciężar walki o wynik spoczął wyłącznie na 27-letnim Loebie. Na otwierającym etapie najszybszy był Carlos Sainz, jednak już wtedy Richard Burns zaliczył pierwszy błąd, wypadając z trasy na trawiasty nasyp, co kosztowało go kilkanaście sekund.

Drugi odcinek specjalny, słynny Sisteron o długości 36 kilometrów, został odwołany ze względów bezpieczeństwa. Na trasie zgromadziło się zbyt wielu kibiców, co zmusiło organizatorów do przerwania zmagań. Rywalizacja została wznowiona na trzecim odcinku, gdzie tempo narzucił Petter Solberg, wygrywając próbę z przewagą 12 sekund nad resztą stawki. Loeb objął prowadzenie po czwartym odcinku specjalnym, wykorzystując problemy Carlosa Sainza z układem wspomagania kierownicy. Podczas nocnych przejazdów Francuz powiększył przewagę nad Tommim Mäkinenem do 36 sekund.

Zmagania na trasach drugiego etapu

Drugiego dnia zawodnicy mierzyli się z trudnymi warunkami na przełęczach, w tym na Col de Turini. Doszło do kilku groźnych wypadków, w tym spektakularnego wypadku Romana Kresty w Skodzie Octavii WRC oraz awarii Harriego Rovanpery. W czołówce trwała zacięta walka między Mäkinenem a Marcusem Grönholmem o drugą pozycję.

Zobacz też: Aron Domżała wraca na rajdowe trasy. Znamy szczegóły startów w 2026 roku

Colin McRae doświadczył nietypowej usterki na trasie dziewiątego odcinka specjalnego. W jego Fordzie Focusie pękło mocowanie fotela, co powodowało przemieszczanie się kierowcy podczas hamowania i skręcania. Problemy z kontrolą nad autem doprowadziły do obrotu na szczycie Col de Turini i straty cennych sekund. W tym czasie Loeb kontrolował sytuację, choć Mäkinen systematycznie odrabiał straty, wygrywając kolejne próby sportowe.

Kontrowersja w strefie serwisowej

Wieczorem drugiego dnia doszło do zdarzenia, które do dzisiaj pozostaje przedmiotem dyskusji. George Donaldson z zespołu Subaru zauważył, że w strefie parc fermé w Monte Carlo opony w samochodzie Loeba były nowe. W tym samym czasie auta innych zawodników, w tym Colina McRae, Richarda Burnsa i Tommi Mäkinena, miały ogumienie wyraźnie zużyte.

Regulamin dopuszczał wymianę opon wyłącznie podczas serwisów trwających 20 minut. Citroën dokonał zmiany podczas krótszego, 10-minutowego postoju przed odstawieniem auta na noc. Sędziowie nałożyli na francuskiego kierowcę karę dwóch minut. Zespół Citroën natychmiast złożył apelację, co zgodnie z przepisami spowodowało zawieszenie wykonania kary do czasu rozpatrzenia wniosku. W efekcie Loeb pozostał na pierwszym miejscu w tabeli wyników podczas trwania rajdu.

Finałowy etap i rozstrzygnięcia sędziowskie

Ostatniego dnia Loeb musiał zmierzyć się z kolejnym wyzwaniem. Na jednym z podjazdów silnik w jego samochodzie nagle zgasł, co wymusiło restart systemów i kosztowało go około 20 sekund straty. Mimo tego incydentu zdołał utrzymać tempo i jako pierwszy wjechał na metę w Monte Carlo, świętując sukces wspólnie z pilotem Danielem Eleną. Puchar odebrał z rąk księcia Alberta, jednak radość nie trwała długo.

Dwa dni po zakończeniu rajdu Citroën wycofał apelację przeciwko nałożonej karze. Kierownictwo zespołu uznało, że błąd proceduralny był ewidentny i dalsze spory nie przyniosą rezultatu. Po doliczeniu dwóch minut do czasu Loeba oficjalnym zwycięzcą został Tommi Mäkinen. Było to jego czwarte z rzędu zwycięstwo w tym rajdzie, co pozwoliło mu pobić ówczesny rekord wygranych w WRC.

Sébastien Loeb został sklasyfikowany na drugim miejscu, tracąc do Fina jedną minutę i piętnaście sekund. Trzecie miejsce zajął Carlos Sainz, a czwarte Colin McRae. Choć Loeb stracił wygraną przy zielonym stoliku, rajd ten pokazał potencjał młodego kierowcy, który w kolejnych latach zdominował trasy w Monaco, wygrywając tam ośmiokrotnie.


Źródło: Aidan Millward