WYŚCIGI

Kalle Rovanperä i brutalne zderzenie z torową rzeczywistością. Marzenia o F1 się oddalają?

Przesiadka Kallego Rovanpery z rajdów do wyścigów torowych zaczęła się od bolesnego zderzenia z rzeczywistością. Po kolejnym trudnym występie – tym razem podczas testów Super Formuły na torze Suzuka – dwukrotny rajdowy mistrz świata musi zmierzyć się z ogromnym wyzwaniem adaptacyjnym.

Rovanperä, realizujący pełny program w autach jednomiejscowych przy wsparciu Toyoty, zajął ostatnie miejsca w  zarówno w mokrych, jak i suchych sesjach w Japonii.

Trudne początki na torze Suzuka

Timo Jouhki, wieloletni menedżer 25-letniego kierowcy, przyznaje otwarcie: „To cholernie trudne”. Jouhki zauważa, że nauka na tym poziomie, z zupełnie nowym i tak mocnym samochodem, to niezwykle trudny punkt wyjścia. „Punkt wyjścia jest trudny, gdy zaczynasz naukę na tym poziomie z zupełnie nowym i tak mocnym samochodem” – stwierdził menedżer w rozmowie z Ilta Sanomat.

Zobacz też: Dlaczego Hyundai przestał wygrywać? Adrien Fourmaux o problemach z nowym i20

Sytuację skomplikowała pogoda, ponieważ na początku testów od razu spadł deszcz. Choć pozwoliło to na zdobycie doświadczenia w mokrych warunkach, dla debiutanta było to dodatkowe utrudnienie. Fin pokonał łącznie 81 okrążeń, jednak zakończył ostatnią sesję ze stratą ponad dwóch sekund do liderów.

Kalle Rovanperä
Toyota Gazoo Racing

Realizm zamiast mocarstwowych planów

Choć wcześniej celem kierowcy było przejście do Formuły 2 w 2027 roku, obecne oczekiwania stają się bardziej realistyczne. Jouhki zaznacza, że celem na koniec sezonu mogłoby być miejsce w czołowej piątce, jednak cierpliwość zespołu ma swoje granice. „Jeśli wyniki nie zaczną przychodzić – niekoniecznie w tym roku, ale w przyszłym – wtedy będziemy musieli pomyśleć, co robić” – ostrzegł menedżer.

Jaka jest skala wyzwania?

Mika Salo, były kierowca Formuły 1, podkreśla, że przeskoczenie z bolidów Formuły Regionalnej do Super Formuły to gigantyczny krok. Super Formuła jest znacznie szybsza i wymaga innej techniki jazdy, a Suzuka uchodzi za jeden z najtrudniejszych torów na świecie. Salo wyjaśnił, że utrata rytmu w jednym miejscu może zepsuć cztery lub pięć kolejnych zakrętów. Mimo to dostrzega postępy Fina: „Kalle poprawia się cały czas i tak właśnie powinno być. On zaczął od zera, podczas gdy inni ścigają się na torach od dziecka”.

Z kolei były pilot rajdowy Jonne Halttunen apeluje o wyrozumiałość. „To tak, jakby z dobrego biegacza robić dobrego narciarza” – stwierdził Halttunen. Jego zdaniem nie należy być przesadnie krytycznym wobec tegorocznych wyników, ponieważ kluczowy jest progres widoczny z wyścigu na wyścig.

Sezon Super Formuły wystartuje w kwietniu 2026 r. na torze Motegi. Dla Rovanpery będzie to decydujący moment, który pokaże, czy jego torowa przygoda ma szansę na kontynuację w najwyższych seriach wyścigowych.


Źródło: grandprix.com