AKTUALNOŚCIDirt 5GRYGRYRECENZJE

Duchowy następca poprzedniczek?! – Recenzja gry DIRT 5

Duchowy następca poprzedniczek?! – Recenzja gry DIRT 5

Seria DIRT nieprzerwanie od wielu lat zajmowała w moim osobistym rankingu czołowe miejsce wśród arcade’owych gier wyścigowych. Głównie ze względu na świetny klimat, różnorodność tras i samochodów oraz oczywiście ciekawe tryby gry, zarówno te dla jednego gracza, jak i multiplayer. Z serią nadal związana jest wielka społeczność graczy, która nawet do dzisiaj zagrywa się w poprzednie części. Czy najnowszy tytuł wydany przez Codemasters dorównuje poziomem poprzedniczkom? Czy DIRT 5 może zastąpić graczom ich ulubione części serii? Zapraszam do lektury!

Rozgrywka

Na wstępnie chciałbym zaznaczyć, że to nie jest gra dla każdego. Już od pierwszych zapowiedzi widać było kierunek, w jakim zwróciło się Codemasters z kolejnym DIRTem. Dla fanów szybkiego pokonywania odcinków specjalnych gra może być pewnym zawodem. Z drugiej strony nie powinni oni oczekiwać tutaj symulacji. Tak więc zaznaczmy to na początku. DIRT 5 to wyścigowa gra w stylu arcade, a fani realistycznych rajdów nadal mają do dyspozycji serię DIRT Rally.

DIRT 5

Zawartość gry DIRT 5

Samochody:

Do naszej dyspozycji oddano ponad 60 samochodów, podzielonych na kilkanaście kategorii. Niektóre z nich to prawdziwe perełki takie jak Peugeot 306 Maxi, czy Lancia 037 Evo 2, ale nie brakuje również nowoczesnych aut. W najbliższym roku mamy otrzymać jeszcze minimum 12 samochodów, co sprawia, że w nowym Dircie jest czym jeździć. Lista samochodów jest bardzo długa, różnorodna i ma być dalej rozwijana. Ogromny plus to możliwość arcade’owej zabawy nowoczesnymi samochodami np. klasy R5. Warto też wspomnieć o możliwości tworzenia własnych malowań. Opcji jest dużo i można spędzić naprawdę sporo czasu na dopracowywaniu idealnego projektu.

Trasy:

Trasy najnowszego DIRTa to zdecydowanie jeden z największych plusów gry. W trakcie zabawy będziemy ścigać się m.in. po bezdrożach Brazylii. Chwilę później będziemy w środku wąwozu gdzieś w Maroku, a na sam koniec odwiedzimy jeszcze ośnieżoną Norwegię. Po raz pierwszy od dawna w serii naprawdę czuć różnorodność jeśli chodzi o trasy, a one same zostały ciekawie zaprojektowane. Niestety, pomimo pięknego wykonania audiowizualnego, czasem sama nitka tras wygląda na nieprzemyślaną. Dziwne punkty cofnięć, nieprzemyślane przeszkody po środku drogi… ewidentnie jest tu jeszcze miejsce na poprawę.

DIRT 5

Tryby gry w DIRT 5

Kariera:

Tryb kariery w paru ostatnich gier Codemasters wygląda na coś, czego nie chcą nawet sami twórcy. Po raz kolejny otrzymaliśmy praktycznie ten sam tryb kariery, jak np. w ostatnim GRIDzie. Mamy do wyboru wyścig, wybieramy samochód, jedziemy, wygrywamy, zdobywamy medale aby odblokować następne wyścigi i tak dalej. Przynajmniej w odróżnieniu od GRIDa, jest tu jakaś różnorodność i co chwilę ścigamy się w innych samochodach po innych trasach. Tak na prawdę dla wielu graczy tryb ten będzie jedynie samouczkiem modelu jazdy oraz miejscem do zarobienia pieniędzy na nowe samochody. A niestety, bo trochę szkoda, że to tylko tyle…

Playgrounds:

Tryb playgrounds miał szanse być tym najlepszym trybem w najnowszym Dircie. Po raz kolejny jednak mam wrażenie, że można było wyciągnąć z niego coś więcej. Ale wróćmy do opisu tego trybu. Bardzo przyjemnie tworzy się trasy, jest to intuicyjne i nawet osoba bez wielkiego zacięcia w tej kwestii, może fajnie się przy tym pobawić. Jest to też funkcja bardzo mocno promująca kreatywność społeczności, co oceniamy bardzo na plus.

Na ten moment mamy do wyboru trzy tryby gry, w jakich można tworzyć swoje trasy: Smash Attack, Gate Crasher i powracająca po raz pierwszy od DIRT Showdown – Gymkhana. Szkoda, że aktualnie możemy tworzyć nasze trasy jedynie na dwóch arenach. Nie do końca podoba mi się również sam zamysł kwestii multiplayer trybu, który mógłby być dużo lepszy, np. w klimatach kultowej już Trackmanii. Kto wie jednak, co twórcy mają w planach jeśli chodzi o ten tryb? Miejmy nadzieję, że będzie już tylko lepiej.

DIRT 5

Multiplayer:

Niestety na ten moment, patrząc na tryb multiplayer, DIRT 5 wydaje się być jedynie dość rozbudowaną betą gry, a nie jej pełną wersją. Pomimo opóźnionej premiery otrzymaliśmy najprostszą wersję trybu multiplayer, który do dnia jej faktycznej premiery nie działa tak jak powinien. W momencie pisania recenzji możemy jedynie zaprosić swojego przyjaciela do gry i wybrać dwa tryby: wyścig albo party modes. Szkoda tylko, że serwerów na ten moment było maksymalnie kilkanaście. Na wyścig czekało się więcej niż on sam trwał. Do tego jeździliśmy cały czas po tych samych trasach, w tych samych samochodach.

O party modes nie mogę się wypowiedzieć, bo po prostu nie dane było mi zagrać ani jednej rozgrywki, tak jakby nie było stworzonych dla nich lobby. Tryb ten stanie się grywalny dopiero w momencie, gdy zostanie dodana do niej możliwość tworzenia własnego lobby rodem z DIRTa 3. Na ten moment jest jednak słabo, jak na jeden z najważniejszych elementów nowego dzieła Codemasters.

Pozostałe tryby gry:

Oprócz wymienionych wyżej trybów do dyspozycji otrzymaliśmy również: wyścigi split-screen, tryb Arcade i tryb time trial. Co do pierwszego z nich, nie można się przyczepić, jest on wykonany bardzo solidnie, bez większych problemów z optymalizacją jeśli chodzi o sprzęt. Dobra robota! Pozostałe dwa tryby to klasyczna piaskownica, gdzie możemy pojeździć wybranym samochodem na wybranej trasie. Nie jest to jakiś niesamowity dodatek, który zajmie wam godziny grania, lecz nadal lepiej mieć niż nie mieć!

Model jazdy w DIRT 5

Kwestia modelu jazdy w grach Codemasters od wielu lat była tematem spornym wśród graczy. Z jednej strony mamy serię F1, która często nie zadowala ani graczy arcade’owych ani tych kochających symulatory. Po drugiej stronie jest bastion gier arcade’owych, w których model jazdy doprowadzono niemal do perfekcji. Tak jak w przypadku zeszłorocznego GRIDa, nie ma się do czego przyczepić.

DIRT 5

Model jazdy jest przyjemny, świetnie oddaje klimat wyścigów pokazowych. Każdy typ samochodu zachowuje się inaczej, nad każdym trzeba będzie się trochę pomęczyć aby go dostatecznie opanować. Każde podłoże na jakim będziemy mieli okazję się ścigać jest nieco inne, co również dodaje kolorytu samym wyścigom. Wszystko to jednak możemy potwierdzić jedynie na padzie, ponieważ gra nie posiada pełnej kompatybilności z kierownicami. Ma to być zmienione w najbliższych miesiącach.

Po drugiej stronie barykady dość odważnie stoi jednak fizyka. Dopóki samochody są na ziemi, to nie ma żadnego problemu w tej kwestii. Auta driftują, potrafią świetnie trzymać się trasy, zauważalne są różnice w przyczepności każdej nawierzchni, ogólnie jest bardzo fajnie. Problem zaczyna się wtedy, gdy koła oderwą się od ziemi. Nasze maszyny potrafią wykonać tak niewytłumaczalne akrobacje w powietrzu, że często nawet najwięksi uczeni tego świata nie byliby w stanie nam tego wytłumaczyć. Nowy silnik dał się tu chyba we znaki nowymi błędami.

Sztuczna inteligencja

Kolejna kategoria, kolejne porównanie do zeszłorocznego tytułu studia. Podobnie jak w GRIDzie, AI stoi na wysokim poziomie, szczególnie na wyższych poziomach trudności. Nasi przeciwnicy potrafią zagrać ostro, zająć nietypową linię jazdy, jak również po prostu popełnić błąd. Walka z nimi potrafi umilić czas, lecz wszyscy wiemy, że prawdziwa zabawa w DIRTach rozpoczyna się wtedy, kiedy dołączymy do lobby z przyjaciółmi.

Oprawa audiowizualna

Proszę państwa, tak powinny wyglądać gry wyścigowe w XXI wieku! Grafika w grze DIRT 5 jest niemal fotorealistyczna, co przy tak wielkiej różnorodności tras było zapewne wielkim wyzwaniem dla twórców. Areny są żywe, obok tras zazwyczaj dzieje się dużo więcej niż na samych drogach. Często naszym oczom prezentowane są przelatujące samoloty, różnokolorowe światła, lasery, czy też konfetti. Na ekranie wbrew pozorom dzieje się sporo, co z pewnością umila jazdę po trasach, które już same w sobie są przepiękne. Niestety czasem zdarza się, że gra zapomina o swojej oprawie. Wtedy oglądamy grafikę rodem z DIRTa 2. Mam jednak nadzieję, że jest to jedynie błąd, który dość szybko zostanie naprawiony w patchach.

W kwestii audio również nie ma do czego się przyczepić. Po raz kolejny w serii otrzymaliśmy przyjemną dla ucha playlistę. Zapewne parę kawałków zagości na osobistych playlistach niektórych graczy. W trakcie wyścigu również w tej kwestii dzieje się sporo. Często usłyszymy jakąś muzykę podczas przejeżdżania przez zakręt, fanów, czy po prostu usłyszymy dźwięk podłoża, po którym aktualnie jedziemy. Same samochody brzmią przyjemnie, każdy z nich posiada swoje własne dźwięki, do których nie można mieć zastrzeżeń. Na plus również zaliczam „mentorów” trybu kariery, których miło się słucha, a ich rozmowy potrafią wprowadzić w klimat motorsportowych podcastów.

Na pochwałę zasługuje również zmieniająca się pogoda, która została zrobiona po mistrzowsku. Nieraz rozpoczniemy wyścig w słońcu, tylko po to, żeby za chwilę słońce zaszło za chmurami, a na szybach naszego samochodu pojawi się np. deszcz. Same przejścia pogody są naturalne, co jeszcze bardziej pogłębia uczucie realizmu. Szkoda jednak, że twórcy nie postanowili trochę rozszerzyć tej kwestii i np. tak jak w Sega Rally 2006 utrzymywać śladów kół na śniegu. Właśnie takie detale trochę zaburzają realizm świata przedstawionego. Nadal jednak jest to jedna z najpiękniejszych gier wyścigowych, w jakie było dane mi zagrać.

Podsumowanie

DIRT 5 niewątpliwie ma wszystko aby stać się najlepszą częścią całej serii. Tytuł jest przepiękny graficznie, ma wiele tras oraz samochodów, jak również po prostu ma ten świetny klimat serii DIRT. Niestety w momencie premiery grze brakuje głębi. Problemy z optymalizacją, ciągłym wyrzucaniem do menu oraz poczucie tego, że gra pomimo przesunięcia premiery jest nadal niedopracowana. Nie są to ogromne problemy, a wszystko to może zostać naprawione już w najbliższych dniach. Twórcy zapowiedzieli również długi okres wsparcia dla gry, więc jest to jakaś nadzieja na przyszłość.

Osobiście polecam serdecznie wypróbowanie gry na własną rękę, ponieważ jest to świetna gra wyścigowa. Już w tym momencie bez wahania mogę nazwać ją wyścigową grą roku 2020. Jeśli pojawią się zapowiedziane już zmiany, będzie jeszcze lepiej. Jeżeli polubiliście DIRTa 2 albo 3, to dajcie szanse nowemu DIRTowi i spróbujcie dać wciągnąć się w wir tego niepodrabialnego klimatu serii. Podsumowując, jest nieźle, a wszystko wskazuje na to, że będzie już tylko lepiej!

Serdecznie dziękujemy wydawnictwu Koch Media Poland za udostępnienie nam kopii recenzenckiej gry DIRT 5


Oficjalna strona gry – KLIK!
Poprzednie publikacje o grze na Rallypl – KLIK!

Oceny:

Model jazdy
Oprawa audiowizualna
Tryby gry
Sztuczna inteligencja
Grywalność
Model zniszczeń
Nowości

Ogólna ocena

GRID 5

Michał Kaufmann

Redaktor portalu od 2017 roku. Aktualnie pełni rolę Content Managera w RallyPL. Odpowiedzialny za wszelakie artykuły oraz recenzje książek i gier wideo. Współtwórca podcastu RallyPL. Kontakt: michal@rallypl.com

Wybrane dla Ciebie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *