F1GP JaponiiGP Japonii 2019

Vettel bezkonkurencyjny w trudnych warunkach na Suzuce – Kwalifikacje do GP Japonii 2019

Vettel bezkonkurencyjny w trudnych warunkach na Suzuce – Kwalifikacje do GP Japonii 2019

Tajfun Hagibis pokrzyżował Formule 1 plany. Sobotnie kwalifikacje już w piątek przesunięte zostały na niedzielę, w związku z czym, by je obejrzeć polscy kibice musieli wstać o trzeciej rano. Przesunięcie czasówek na kilka godzin przed wyścigiem nie jest proste dla kierowców, którzy przygotowani są do tradycyjnego schematu weekendu. Muszą pozostać maksymalnie skupieni, by nie uszkodzić samochodu. Każdy błąd może kosztować ich cały wyścig. W niedzielę nad torem pojawiło się słońce, a temperatura wynosiła 22 stopnie Celsjusza. Nad torem nadal utrzymywał się dość silny czas, jednak był już gotowy na przyjęcie samochodów F1.

Scuderia Ferrari

Q1

Jako pierwsi na torze pojawili się Carlos Sainz i dwójka z Ferrari. Niestety już chwilę po rozpoczęciu sesji na końcu prostej startowej wypadł Robert Kubica. Co dziwne, Polak wcale nie wyjeżdżał z ostatniego z zakrętów z dużą prędkością. Wystarczyła ona jednak aby wyjechać na trawę i stracić panowanie nad autem. Bolid Williamsa uderzył w bandę i wywołał na torze czerwoną flagę, zmuszając kierowców do powrotu do swoich garaży. Duży wpływ na zachowanie samochodu mógł mieć wiatr – takiego zdania był Christian Horner z Red Bull Racing. Przypomnijmy, że każde opóźnienie w kwalifikacjach zabierało zespołom cenny czas na przygotowania do wyścigu.

Porządkowi szybko uporali się z bałaganem, a na torze jako pierwsi zameldowali się zawodnicy Alfy Romeo na miękkich mieszankach. Niestety zaledwie kilku kierowców zdążyło ukończyć swoje pomiarowe okrążenie, zanim w tym samym miejscu prostej startowej wypadł Kevin Magnussen. Duńczyk stracił panowanie nad tyłem swojego samochodu i pomimo prób uratowania się, ostatecznie uderzył w bandę. Ponownie pojawiła się czerwona flaga, a kierowca Haasa spróbował o „własnych siłach” dotrzeć do alei serwisowej. Choć ta sztuka mu się udała, po drodze zostawił za sobą trochę bałaganu. W oczekiwaniu na kolejne zielone światło tej sesji, w pit lane utworzyła się całkiem spora kolejka, której przodował Nico Hulkenberg. Kierowcom pozostało dziesięć minut na wykręcenie dobrego rezultatu. Bolidy pozostawały jednak w małych odległościach i każdy próbował znaleźć dla siebie odpowiednio dużo miejsca. Jako pierwszy z czołówki czas uzyskał Valtteri Bottas, ale szybko został zmieniony przez Maxa Verstappena i dwóch kierowców Ferrari. Przed Mercedesami znalazł się także Sainz oraz Alexander Albon. Choć Lewis Hamilton poprawił znacząco swoją pozycję, to nadal nie był w stanie pobić rezultatu Charles’a Leclerca (1:28.405). Podczas kolejnych onboardów widać było, jak dużo walki muszą wkładać zawodnicy w to, aby wiatr nie zdmuchnął ich z nitki toru. W ostatnich sekundach czwarty rezultat zanotował Lando Norris. Warto zwrócić również uwagę na kiepską formę Renault oraz Sergio Pereza. Meksykanin przed tym weekendem zapowiadał, że może zanotować tu naprawdę dobry występ.

Odpadli: Ricciardo, Perez, Russle, Magnussen, Kubica

Q2

Tuż po rozpoczęciu Q2 z garaży wyjechali praktycznie wszyscy zawodnicy. Po trudnej pierwszej sesji, każdy chciał upewnić się, że zdąży wykonać okrążenie pomiarowe. Nikt nie ryzykował także z inną mieszanką niż miękka. Pierwszy rezultat odnotował Leclerc (1:28:179), ale już po chwili poprawił go Vettel (1:28:174). Szybki był również Hamilton, który przebił barierę 1:28 sekundy (1:27:826). Kiepsko zaprezentował się Bottas, który stracił do swojego zespołowego kolegi 0.497s. Na siedem minut przed końcem sesji w zagrożonej strefie znajdowali się: Gasly, Kvyat, Giovinazzi, Stroll i Hulkenberg. Niemiec zdawał się tylko potwierdzać kiepską formę francuskiej ekipy. Dużo stracił także reprezentant Racing Point. Kierowcy ponownie pojawili się na torze na trzy i pół minuty przed wywieszeniem flagi w czarno-białą szachownicę. Tuż po wyjeździe zawodnik Renault zameldował, że w jego bolidzie jest pewien problem i zakończył swój występ w tegorocznych kwalifikacjach do GP Japonii. Zespół poprosił go bowiem o to, by nie zmieniał biegów i jak najszybciej do nich wrócił. Później poinformowano, że zawiodła hydraulika. Jako jedyne swoich czasów pod koniec sesji postanowiło nie poprawiać Ferrari. Na pierwsze miejsce wskoczył ostatecznie Fin z Mercedesa. Na pochwałę zasługuje trzeci rezultat Albona. Honda zdecydowanie nie może narzekać na swoje domowe kwalifikacje. W Q3 zameldują się dwa auta Red Bulla i jedno Toro Rosso.

Odpadli: Giovinazzi, Stroll, Raikkonen, Kvyat, Hulkenberg

Red Bull Media House

Q3

Jako pierwszy pomiarowe okrążenie zakończył Norris (1:28:248). Chwilę potem zostało ono poprawione przez dwa Mercedesy, które były tu głównym pretendentem do zdobycia pole position. Nie trwało to jednak długo, gdyż z fantastycznym czasem pobił ich Vettel (1:27:212). „To było dobre okrążenie panowie” – powiedział Niemiec, nie kryjąc zadowolenia z tego, czego udało mu się dokonać w tych wietrznych warunkach. W ostatniej próbie Leclerc widocznie nie chciał poddać się w walce o pierwsze pole startowe, jednak Vettel nie odpuszczał poprawiając czasy sektorów swojego zespołowego partnera. Poza grą pozostał Red Bull z Verstappenem na piątej i Albonem na szóstej pozycji. Vettel poprawił jeszcze swój, i tak już fantastyczny, czas i wygrał te kwalifikacje z rezultatem 1:27:064, zostając rekordzistą toru Suzuka. Tuż obok niego za kilka godzin ustawi się drugie z Ferrari. Mercedes będzie musiał zadowolić się drugim rzędem. „Best of the rest” po raz kolejny trafiło do McLarena, z Sainzem na siódmej i Norrisem na ósmej pozycji.

Scuderia Ferrari

Wyniki

Wyścig o GP Japonii 2019 rozpocznie się o godzinie 7:00 polskiego czasu.

Tagi

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close