F1

Szwajcarskie media: Latifi na 85 procent etatowym kierowcą Williamsa na 2020 rok

Szwajcarskie media: Latifi na 85 procent etatowym kierowcą Williamsa na 2020 rok

Sezon ogórkowy jak zwykle przynosi dużo ciekawych informacji na temat transferów kierowców w zespołach F1. Według doniesień medialnych ze Szwajcarii, a dokładnie z dziennika „Blick”, kanadyjski kierowca Nicholas Latifi jest blisko porozumienia się z zespołem Williams Racing i prawdopodobnie zostanie on etatowym kierowcą Williamsa w 2020 roku w miejsce naszego kierowcy Roberta Kubicy. Sezon ogórkowy jak zwykle przynosi dużo ciekawych informacji na temat transferów kierowców w zespołach F1.

Tegoroczny samochód zespołu Williamsa jest całkowicie niekonkurencyjny, a dwóch kierowców, Kubica i Russell, może walczyć tylko o P19 i P20. Od Melbourne do Budapesztu Russell wykorzystał okazję w kwalifikacjach i pokazał swój talent: wygrał 12:0 nad Kubicą i prawie wszedł do Q2 na Węgrzech. Natomiast w dwóch wyścigach Polakowi udało się pokonać Russella, we Francji i w Niemczech, co dało Williamsowi jeden punkt w klasyfikacji konstruktorów.

24-letni Latifi jest w tym roku trzecim, testowym kierowcą zespołu Williamsa. W tym roku zasiadł już za sterami  bolidu FW42 m.in. podczas pierwszego treningu na torze w Montrealu. Jest synem Michaela Latifiego, akcjonariusza McLaren Group, który podobno może wnieść 30 milionów dolarów na sponsoring zespołu Williamsa. Te pieniądze ponoć bardzo mocno zachęcają Williamsa do podpisania kontraktu z Kanadyjskim kierowcą oraz mają one rozwiązać kłopoty finansowe zespołu.

Roger Benoit, bardzo dobry dziennikarz Formuły 1, wypowiedział się o szansach Roberta na pozostanie przez Kubicę kierowcą Williamsa w 2020 roku:

Szanse Kubicy na pozostanie w Williamsie na 2020 rok oceniam co najwyżej na 15 procent. Ojciec Nicholasa Latifiego czeka z walizką pieniędzy na zastąpienie Polaka swoim synem.

Źródło: insideracing.com

Tagi

Kamil Domagalski

Motoryzacja to moja pasja. Głównie Formuła 1, ale rajdy, MotoGP, WRX, WEC i serie towarzyszące F1 nie są mi obce.

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close