F1

Prezes Ferrari szczerze: „Scuderia nie będzie konkurencyjna przed sezonem 2022″”

Prezes Ferrari szczerze: „Scuderia nie będzie konkurencyjna przed sezonem 2022”

John Elkann, czyli prezes oraz udziałowiec takich marek jak Fiat, Ferrari czy Juventus FC, wątpi w to, że Scuderia Ferrari wróci na odpowiednie tory przed sezonem 2022.

Tegoroczna konstrukcja ekipy z Maranello, nazwana SF1000, jest zupełnym przeciwieństwem tego, do czego przyzwyczaili nas w ostatnich sezonach. Bolid prowadzi się źle, silnik jest jednym z gorszych w stawce a kierowcy walczą o miejsca w środku stawki.

Z pewnością prezes Ferrari nie jest z tego powodu zadowolony. Oto jego słowa na temat obecnej formy i planów na rozwój i najbliższe lata dla zespołu:

„W tym roku nie jesteśmy konkurencyjni z powodu błędów projektowych samochodów. Widzieliśmy to na torze w ostatnich wyścigach i zobaczymy to ponownie. Jednak dziś kładziemy podwaliny pod bycie konkurencyjnymi by powrócić do wygrywania, gdy zasady zmienią się w 2022 roku. Jestem o tym przekonany. Czeka nas długa droga. Ważną rzeczą jest pracować na torze i poza nim, zapewniając spójność i stabilność, krok po kroku budując Ferrari”.

Elkann odniósł się również do decyzji zespołu, który zdecydował się nie przedłużać umowy Vettela i zastąpić go na 2021 rok Hiszpanem Carlosem Sainzem.

„W ciągu ostatnich 10 lat mieliśmy mistrzów, takich jak Alonso i Vettel, którzy byli mistrzami świata. Ale bez wątpienia trudniej jest odbudować wszystko i prosić o cierpliwość tych, którzy już wygrali, w porównaniu z tymi, którzy mają przed sobą przyszłość. Kładziemy podwaliny pod budowę czegoś ważnego i trwałego, a kontrakt, który podpisaliśmy z Charlesem jest tego dowodem: pięć lat, nigdy tak długo w historii Ferrari. Leclerc i Sainz uczynią Maranello swoim domem, będą blisko naszych inżynierów. Wraz z nimi narodzi się nowa maszyna do wygrywania.” – zakończył.

Kamil Domagalski

Motoryzacja to moja pasja. Głównie Formuła 1, ale rajdy, MotoGP, WRX, WEC i serie towarzyszące F1 nie są mi obce.

Wybrane dla Ciebie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *