F1GP KanadyGP Kanady 2019

Hamilton rozbił tył bolidu, Scuderia na czele – drugi trening GP Kanady

Hamilton rozbił tył bolidu, Scuderia na czele – drugi trening GP Kanady

Drugi trening przyniósł nam na pewno trochę odpowiedzi na wiele pytań. Ferrari w końcu pokazało, że stać ich tutaj na walkę z Mercedesami i przynajmniej tempo na jednym kółku jest bardzo dobre. Zaskakująco dobrze spisują się na tym torze bolidy McLarena, a w szczególności Carlos Sainz, który był bardzo wysoko w drugiej sesji. Natomiast trening ten był pechowy dla Hamiltona, który rozbił swój bolid.

Ferrari na czele, Mercedes z najlepszym tempem wyścigowym

Zawodnicy Scuderii Ferrari odpowiedzieli na świetne tempo zespołu z Brackley z pierwszego treningu i zapisali się na szczycie listy w drugim. Leclerc był szybszy o 0.074s od swojego kolegi zespołowego Sebastiana Vettela. Niemiec natomiast uplasował się o 0.060s przed Valtterim Bottasem. Świetny czas uzyskał Carlos Sainz, który skończył drugi trening na 4 miejscu i stracił do Bottasa tylko 0.2s.

Inaczej to wyglądało, jeśli chodzi o tempo wyścigowe. Fiński kierowca Mercedesa był w stanie kręcić bardzo dobre czasy niezależnie od mieszanki. Na twardych oponach osiągał czasy takie, jak Ferrari na pośrednich, więc wydaje się, że ekipa Toto Wolffa może zdominować wyścig, jeśli wygrają kwalifikacje. Świetnym tempem wyścigowym popisali się też kierowcy McLarena, którzy kręcili czasy na poziomie Maxa Verstappena i Pierre’a Gasly’ego. Kierowcy Red Bulla jak dotąd nie wyglądają, jakby mieli się bić w Kanadzie o najwyższe cele.
Embed from Getty Images

Słaby Williams, ostatni Kubica

Niestety, po jaśniejszym weekendzie w GP Monako, ekipa Roberta Kubicy ponownie odstaje od całej reszty stawki, poza Antonio Giovinazzim, któremu nie udało się pojechać czystego szybkiego okrążenia. Bolidy Williamsa straciły do reszty stawki 1.5s, co na takim torze jest przepaścią. Wygląda na to, że te poprawione jednostki Mercedesa niewiele pomogły zespołowi z Grove i muszą oni ponownie ciężko główkować, jak uratować ten bolid w dalszej części sezonu.

Hamilton jak Giovinazzi

Lewis Hamilton nie napracował się w drugim treningu. Po 25 minutach stracił on panowanie nad tyłem swojego samochodu w zakręcie numer 9 i wbił się prawym tylnym kołem w ścianę. Uderzenie było na tyle silne, że Brytyjczyk musiał zjechać do boksu i już do końca treningu z niego nie wyjechał, co utrudniło Mercedesowi sprawdzenie zużycia poszczególnych mieszanek opon w warunkach wyścigowych.

Chwile grozy przeżył też Max Verstappen, który zbyt optymistycznie wszedł w ostatnią sekcję zakrętów i otarł się o ścianę mistrzów. Zderzenie to nie było mocne, a Holender mógł spokojnie wrócić do swojego programu treningowego.

Szybko zużywające się miękkie opony

Wygląda na to, że kierowcy będą zmuszeni na szybkie zjazdy na pit stop podczas pierwszego stintu. Kierowcy na miękkich oponach bardzo szybko tracili tempo. Po 15 okrążeniach kierowcy tracili do początkowych czasów ok. 2 sekundy, a Leclerc bardzo narzekał na przegrzewające się tylne opony, co było efektem ich zmęczenia.

Wyniki drugiego treningu

Jutrzejszy trzeci trening zacznie się o godzinie 17:00, a kwalifikacje o 20:00.

 

Tagi

Kamil Domagalski

Motoryzacja to moja pasja. Głównie Formuła 1, ale rajdy, MotoGP, WRX, WEC i serie towarzyszące F1 nie są mi obce.

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close