F1GP ToskaniiGP Toskanii 2020

Intensywny piątek na Mugello – Podsumowanie piątkowych treningów przed Grand Prix Toskanii

Gran Premio Della Toscana Ferrari 1000. Tak dźwięcznie brzmi nazwa rozpoczętego dzisiaj weekendu na torze Mugello. Nazwa nieprzypadkowa, ponieważ Ferrari świętuje tutaj niebotyczny wręcz jubileusz – tysięczny wyścig w historii Formuły 1.  Czy oprócz specjalnego malowania (burgund, przyjęty z dużą aprobatą przez fanów) Ferrari zaskoczy czymś pozytywnym? Zapraszam na podsumowanie piątkowych treningów.

FP1

Fakt nowego dla większości kierowców w stawce toru wpłynął mocno na specyfikę pierwszego treningu. Wielu zawodników w pierwszych przejazdach badało trasę i okrążenie po okrążeniu poszukiwali nowych limitów.

W tych warunkach najlepszy czas wykręcił Valtteri Bottas. Fin wyprzedził Maxa Verstepenna i.. Charlesa Leclerca. Wysoka pozycja Monakijczyka daje fanom Scuderii nadzieje na jakikolwiek powód do uśmiechu podczas tego weekendu.

Należy jednak pamiętać o mocno testowym podejściu większości zawodników, o czym świadczy chociażby dopiero czwarte miejsce Lewisa Hamiltona. Pierwszą dziesiątkę uzupełnili: będący w gazie po zwycięstwie na Monzy Pierre Gasly, Esteban Ocon, Danił Kwiat, Lando Norris, Alexander Albon i Daniel Ricciardo.

Z wydarzeń wartych odnotowania, jeśli chodzi o koniec stawki, należy wspomnieć o wizycie w żwirku Latifiego. Bez większych konsekwencji.

FP2

Do popołudniowej sesji zawodnicy podeszli ze znacznie większym animuszem. Widać to wyraźnie po kilku przygodach spowodowanych poszukiwaniem limitów toru. Vettel zaliczył spina, poza tor na chwilę wyleciał też jego zespołowy partner, Leclerc.

Najdotkliwiej jednak o zdradliwej naturze żwirowego podłoża przekonał się Norris. Bolid Brytyjczyka nie zmieścił się w torze i w kontakcie z kamieniami stracił przyczepność. McLaren wylądował na bandzie, a sesja została przerwana.

Na całe szczęście młodemu zawodnikowi nic się nie stało. Z problemami także Grosjean, u którego szwankowała bateria. Pod koniec sesji pojawiła się kolejna czerwona flaga. Tym razem spowodował ją nierozważny wyjazd Pereza z alei serwisowej, przez który uderzył on w tył Alfy Romeo prowadzonej przez Raikkonena. Efekt? Meksykanin bez sprawnego skrzydła, a Fin w żwirze. Być może, że Checo dostanie od sędziów karę za ten incydent.

Na czele bez zaskoczeń. Pierwszy ponownie Bottas, tuż za nim Hamilton. Za nimi duet Red Bulla – Max przed Alexem. Później dwa Renault – Ricciardo i Ocon. Siódmy czas dla Pereza, ósmy dla Gasly’ego. Dziesiątkę zamknęli Raikkonen i Leclerc. Słabe czasy McLarenów – trzynasty Sainz, a tuż za nim Norris.

Weekend na torze obfitującym w szybie zakręty, generujące wysokie przeciążenia rozpoczęty. Miejmy nadzieję, że emocji będzie w nim tyle co tydzień temu.

Wybrane dla Ciebie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *