F1GP MeksykuGP Meksyku 2019

Genialny Verstappen – Podsumowanie kwalifikacji do Grand Prix Meksyku 2019

Za nami sesja kwalifikacyjna przed Grand Prix Meksyku. Ciężko było wytypować faworyta w tym starciu ze względu na nietypowe warunki klimatyczne panujące na torze Autodromo Hermanos Rodriguez. Pewne było jedno, czasówkę na pewno wygra kierowca któregoś z czołowych trzech zespołów. Ferrari z najmocniejszym silnikiem ery hybrydowej? Mercedes pewny triumfu w sezonie 2019? A może Red Bull, któremu wysokie położenie toru wyjątkowo sprzyja? Zapraszamy do podsumowania kwalifikacji do Grand Prix Meksyku.

Q1

Jako pierwsi na torze pojawili się kierowcy Williamsa. Pierwszy czas George’a Russella nie był konkurencyjny. Przekroczył on linię mety po upływie 1:33.152, jednak wpływ na niekorzystny wynik Brytyjczyka mogły mieć zbyt niskie temperatury opon, na które 21 – latek narzekał przez radio. Pierwsze kółko Roberta Kubicy było na poziomie 1:20.313, jednak zostało po chwili pobite przez kolegę z zespołu, który zrehabilitował się po poprzedniej próbie. Przy dojeździe do zakrętu numer 1 małą przygodę miał Romain Grosjean. Francuz przy przestrzelił dohamowanie i znalazł się poza torem, wjeżdżając na trawę. Po upływie kilku minut na torze pojawiła się większa część stawki. Najlepszy czas uzyskał Alex Albon (1:16.175), z czasem lepszym od Lewisa Hamiltona o 0.249 sekundy. Kierowcy Ferrari tracili do lidera ponad pół sekundy. Niedługo później czas swojego partnera zespołowego przebił Max Verstappen z czasem 1:15.949. Podobnie jak w treningach problemy z oponami miał Sebastian Vettel. Niemiec dość mocno zblokował koła na wjeździe do sekcji stadionowej, co uniemożliwiło mu przejechanie szybkiego kółka kwalifikacyjnego. Na 2.5 minut przed końcem sesji kierowcy wyjechali stoczyć finalną batalię o zakwalifikowanie się do Q2. Ostateczne wyniki były zgodne z oczekiwaniami. Małym zaskoczeniem była nieudolna jazda Lance’a Strolla, wolniejszego od miejscowego idola – Checo Pereza aż o 0.6 sekundy. Jak na standardy F1 zbyt dużo wynosiła różnica między Kubicą a Russellem. Polak stracił do Brytyjczyka aż 1.5 sekundy, co nie może być spowodowane tylko i wyłącznie formą kierowcy.

Odpadli: Kubica, Russell, Grosjean, Magnussen, Stroll

Q2

Sesję otworzył Danil Kvyat z czasem 1:17.712. Rosjanin pojechał swoje pierwsze kółko w Q2 szybciej od partnera zespołowego o 0.417 sekundy. Swoje szybkie kółko porzucić musiał Valtteri Bottas, który zblokował koła swojego bolidu dokładnie w tym samym miejscu, gdzie zrobił to Sebastian Vettel. Druga sekcja czasówki rozpoczęła się jednak dla Niemca o wiele lepiej niż pierwsza. Kierowca Ferrari przez dłuższy czas znajdował się na czele tabeli, przekraczając linię mety po upływie 1:15.914. Do małego incydentu w sekcji stadionowej doszło pomiędzy Nico Hulkenbergiem oraz Checo Perezem, który zblokował kierowcę Renault. Nie miało to jednak wpływu na czas Niemca, który był na okrążeniu zjazdowym. Na trzy minuty przed końcem wszyscy kierowcy wyjechali z boksów, aby w przypadku pięciu z nich wykonać swoje ostatnie sobotnie okrążenia. Jako pierwszy z grupy swoje kółko wykręcił Carlos Sainz. Hiszpan przekroczył linię mety po upływie 1:16.267, spychając poza pierwszą dziesiątkę Daniela Ricciardo, który nie zdołał przebić swojego okrążenia, podobnie jak jego zespołowy partner. Hulkenberg i 29 letni Australijczyk zajęli kolejno 12 i 13 miejsce. Ku niezadowoleniu miejscowych fanów do Q3 nie zakwalifikował się również Sergio Perez tracąc do 10 miejsca mniej niż 0.1 sekundy. Q2 wygrał Lewis Hamilton z czasem 1:15.721. Zespoły Ferrari oraz Red Bull nie zdecydowały się na drugie przejazdy.

Odpadli: Giovinazzi, Raikkonen, Ricciardo, Hulkenberg, Perez

Q3

W przeciwieństwie do poprzednich sekcji czasówki żaden z zespołów nie zdecydował się na wypuszczenie swoich kierowców tuż po zapaleniu się zielonych świateł. Samochody pojawiły się na torze dopiero na dziesięć minut przed końcem sesji. Po pierwszym z zaplanowanych dwóch okrążeń, najszybszy okazał się Max Verstappen z czasem 1:14.910. Drugie i trzecie miejsce zajmowali Leclerc i Vettel, tracąc kolejno 0.114 i 0.260 sekundy do lidera. W oczy rzucała się forma Mercedesa. Hamilton i Bottas okupowali czwarte i szóste miejsce, ze stratą większą niż 0.3 sekundy. Powodem słabej dyspozycji Fina była utrata przyczepności w drugim sektorze w bardzo szybkich zakrętach 7, 8 oraz 9. Ostatni wyjazd kwalifikacyjny był dla kierowcy z numerem 77 wyjątkowo nieszczęśliwy. Do groźnie wyglądającego wypadku doszło na ostatnich metrach szybkiego kółka Bottasa, który wpakował się z wysoką prędkością w zewnętrzne bandy. Fin popełnił mały błąd przy wyjeździe z zakrętu numer 17, przez co uciekła mu tylna oś, a bolid został roztrzaskany. Kwalifikacje ostatecznie wygrał Verstappen z czasem 1:14.758, przed drugim Leclerciem (+0.266) i trzecim Vettelem (+0.412), który porzucił swoją drugą próbę ze względu na wypadek kierowcy Mercedesa, za którym jechał. Zastanawiająca jest forma Alexa Albona, który zajmując piąte miejsce tracił do zwycięskiego Verstappen aż pół sekundy. Czy to zapowiedź kolejnej zmiany w szeregach Red Bulla?

Wybrane dla Ciebie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *