F1

Alex Albon o utracie fotela w Red Bull Racing

Alex Albon o utracie fotela w Red Bull Racing

Zakończony niedawno sezon 2020 był niewątpliwie udany dla większości kierowców F1. Spośród dwudziestu startujących zawodników aż trzynastu z nich przynajmniej raz stanęło na podium, co ostatni raz zdarzyło się w sezonie 2008.

Osobą, która w przeciwieństwie do większości nie może być zadowolona z przebiegu mijającego roku jest z pewnością Alex Albon. Pomimo faktu, że Taj gościł na podium w GP Toskanii oraz GP Bahrajnu, szefostwo Red Bulla uznało, że taki rezultat nie przystoi kierowcy stajni tej klasy. Efektem była degradacja kierowcy do pozycji rezerwowego i podpisanie kontraktu na następny sezon z Sergio Perezem.

Dodatkowym pretekstem przemawiającym na korzyść decyzji kierownictwa teamu z Milton Keyes jest różnica punktowa pomiędzy Albonem i Verstappenem. Po ostatnim wyścigu w Abu Dhabi przewaga Holendra wynosiła aż 109 punktów (214:105).

Kolejną statystyką pogrzebującą nadzieje Albona na zachowanie posady była jego średnia pozycja w kwalifikacjach. Podczas gdy w przypadku tajskiego kierowcy wynosiła ona 7.18, jego partner zespołowy kończył sobotnie czasówki w przybliżeniu na trzeciej pozycji.

Po ogłoszeniu decyzji przez Red Bulla, Albon w gorzkich słowach wypowiedział się o swoich odczuciach i nadziejach na sezon 2022:

„Nie mogę kłamać – to boli. Dałem z siebie wszystko, ale to nie wystarczyło. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy wspierali mnie przez cały rok, zwłaszcza moim tajskim fanom. Nie poddaję się […] i to się tak nie skończy. Mam więcej do zaoferowania i skupiam się w pełni na roku 2022, aby móc reprezentować Tajlandię w F1.”

Alex Albon

W kilku słowach o procesie dycyzyjnym kierownictwa Red Bulla wypowiedział się również Christian Horner. Brytyjczyk przyznał, że podjęcie wyboru pomiędzy Perezem, a Albonem było niezwykle trudne:

„Decyzja nie była dla nas łatwa, a utrudnił ją fakt, że Alex jest wspaniałym facetem. Pozostaje ważną częścią naszego zespołu, a w 2021 roku skupi się głównie na rozwoju bolidu na 2022 rok. Oczywiście zrobi wszystko, aby móc wrócić do kokpitu w 2022 roku”.

Christian Horner

Wybrane dla Ciebie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *