F1

Zespół Force India uratowany!

Zespół Force India uratowany!

Jak podał portal motorsport.com, zespół Force India został przejęty przez grupę inwestorów pod wodzą Lawrenca Strolla. Tym samym team z Silverstone uniknie masowych zwolnień, bankructwa i dalej będzie mógł ścigać się w Formule 1.

Konsorcjum jest złożone z wielu podmiotów, w tym:

Lawrence Stroll – biznesmen z Kanady, ojciec Lance’a, obecnie jeżdżącego dla Williams Martini Racing, kanadyjski biznesmen Andre Desmarais, Jonathan Dudman z agencji Monaco Sports and Management, modowy magnat John Idol, inwestor telekomunikacyjny John McCaw Jr, ekspert finansowy Michael de Picciotto oraz partner biznesowy Strolla Silas Chou.

Nowi właściciele zespołu przejęli go od dotychczasowego, Vijaya Mallya oraz grupy Orange India Holdings Sarl. Przejęte zostały także długi teamu, który jest winny spore pieniądze między innymi Mercedesowi za dostawę silników, dostawcom części oraz swojemu kierowcy Sergio Perezowi, który nie otrzymywał ostatnio wynagrodzenia.

To właśnie kierowca z Meksyku, w imieniu menedżerów i kierownictwa zespołu podjął decyzję o przekazaniu władzy nad zespołem w ręce administratora w piątek przed GP Węgier. Miało to na celu uchronienie stajni przed dalszymi konsekwencjami, łącznie z pozwami od wierzycieli, które mogłyby doprowadzić do bankructwa Force India i zwolnienia z pracy około 400 ludzi.

Ottmar Szafnauer, szef zespołu jest zadowolony z takiego obrotu spraw:

To rozwiązanie zabezpiecza przyszłość zespołu Force India w Formule 1 i pozwoli naszemu zespołowi rywalizować z wykorzystaniem całego naszego potencjału.

Jestem niezwykle usatysfakcjonowany, że mamy wsparcie grupy inwestorów, którzy w nas wierzą jako zespół i widzą potencjał biznesowy, który Force India posiada w F1 teraz i w przyszłości.

W Force India, nasza ekspercka wiedza i zaangażowanie znaczyły, iż zawsze boksowaliśmy powyżej swojej kategorii wagowej. Nowa inwestycja [w zespół] zapewnia świetlaną przyszłość przed nami.

Chcielibyśmy także podziękować Vijay, Sahara Group i rodzinie Mol za całe ich wsparcie i poprowadzenie zespołu tak daleko, jak pozwoliły na to okoliczności.

 

Komentarze

Tagi