F1

Red Bull zakwestionował legalność DRS u Ferrari

Zespół Red Bulla postanowił wnieść oficjalny protest, wnioskując o sprawdzenie legalności systemu DRS w bolidzie Ferrari – podał portal Auto Motor und Sport.

Ferrari znalazło się w tym sezonie pod ciężkim ostrzałem rywali, którzy raz po raz kwestionują zgodność z regulaminem poszczególnych części samochodu zespołu z Maranello. Tym razem chodzi o system redukcji oporu, zwany DRS (Drag Reduction System). Ma on się otwierać na większą wysokość niż maksymalną przewidywaną przez regulamin, wynoszącą 65 mm.

Glenn Dunbar / LAT Images

W ostatnich dniach FIA ujawniło, że to byli pracownicy Ferrari (a obecnie Mercedesa) – dyrektor techniczny James Allison i szef działu silnikowego Lorenzo Sassi wnieśli o sprawdzenie legalności rozwiązania dotyczącego korzystania z baterii. Wątpliwości wzbudził sposób, w jaki moc była przekazywana z systemu ERS. Dzieli ją na dwa miejsca zamiast jednego jak u rywali. Miało to pozwalać na omijanie sensora i łamać regułę maksymalnej dawki 4 MJ mocy, z jakiej bolid może skorzystać na jednym okrążeniu. FIA miało spory problem ze zrozumieniem sposobu w jaki działa ów rozwiązanie, jednak ostatecznie oczyściło włoski zespół z podejrzeń.

Andrew Hone / LAT Images

Zakwestionowano także sposób montowania lusterek do systemu bezpieczeństwa „Halo”, który zawierał element poprawiające aerodynamikę bolidu. Ferrari próbowało bronić się, twierdząc iż stanowi on „część mocowania”. Nie przekonało to jednak Charliego Whitinga, odpowiadającego za regulacje techniczne i zgodność z regulaminem. W związku z tym rozwiązanie to zostało dopuszczone w ramach wyjątku tylko na jedno GP Hiszpanii. Na GP Monako zespół musiał już zmodyfikować swój projekt mocowania.

F1technical.net

Teraz pod lupą ma się znaleźć system DRS, który według Red Bulla unosi się na wysokość większą, niż dozwolone regulaminem 65 mm. To pozwalałoby na większą redukcję oporu aerodynamicznego i większe przyspieszanie gdy system jest w użyciu. Nie wiadomo jednak, w jaki sposób Red Bull doszedł do wniosku, iż system Ferrari jest nielegalny. Oba zespoły odmówiły komentarza w tej sprawie.

Komentarze

Tagi