GTPRASOWEWYŚCIGI

Porsche 911 GT3 R w czołówce na długich odcinkach maratonu w Spa

Porsche 911 GT3 R w czołówce na długich odcinkach maratonu w Spa


Na długich odcinkach 24-godzinnego wyścigu w Spa najlepsze Porsche 911 GT3 R było na dobrej drodze do zdobycia miejsca na podium. Niestety, kierowca wielokrotnie wyprzedzanego pojazdu nie dostrzegł w porę „911” w barwach zespołu KÜS Team75 Bernhard (numer 117) i na 5 godzin i 38 minut przed metą gwałtownie przerwał udany występ tria kierowców w składzie: Earl Bamber (Nowa Zelandia), Timo Bernhard (Niemcy) oraz Laurens Vanthoor (Belgia). Porsche 911 GT3 R z numerem startowym 911, należące do ekipy Manthey-Racing, po obiecujących wynikach nocnych zmagań zostało „uziemione” przez problemy z układem elektrycznym. Kierowcy samochodu – Romain Dumas (Francja), Frédéric Makowiecki (Francja) oraz Dirk Werner (Niemcy) – po dokonaniu niezbędnych napraw nie zdołali odrobić straconego dystansu i zakończyli maraton w Ardenach na 29. pozycji.

Dobre tempo podczas nocnej jazdy sprawiło, że zespół Black Swan Racing dołączył do czołówki kategorii Pro-Am. Tim Pappas (USA), Marc Miller (USA), Jeroen Bleekemolen (Holandia) i Marc Lieb (Niemcy) zmierzali swoim Porsche 911 GT3 R (#540) prosto po miejsce na podium i dopiero kilka drobnych uszkodzeń „ściągnęło” ich w dół stawki. Niestety, na krótko przed finiszem Marc Lieb musiał zaparkować wóz w boksie i nie wrócił już do rywalizacji. Porsche 911 GT3 R wystawiane przez zespół Herberth Motorsport okazało się jednym z najszybszych samochodów w kategorii amatorów. Wszelkie nadzieje na zwycięstwo odebrał jednak defekt wału napędowego. Ostatecznie Jürgen Häring, Edward-Lewis Brauner, Wolfgang Triller oraz Alfred Renauer i ich prywatny samochód wyścigowy numer 911 zakończyli maraton na szóstym miejscu w swojej klasie.

Łącznie w tegorocznym 24-godzinnym wyścigu na torze Spa-Francorchamps wystartowało 221 kierowców w 63 maszynach. Swoją reprezentację w 70. edycji tego długodystansowego klasyka, postrzeganego jako największy i najważniejszy wyścig klasy GT3 na świecie, miało 13 producentów.

Komentarze po wyścigu

Dr Frank-Steffen Walliser (wiceprezes, oddział Motorsport oraz samochody GT):
 „Ten wyścigowy weekend był dla nas niezwykle trudny. Nasza strategia płynnej, pozbawionej potknięć jazdy w przypadku zespołu Team75 Bernhard zdała egzamin. Nagle ich samochód został jednak wyeliminowany przez inny pojazd. Porsche GT3 R z numerem 911 zostało wyłączone na kilka okrążeń z powodu awarii alternatora i straciło w ten sposób wszelkie szanse na czołowy rezultat. Także samochody w kategoriach Pro-Am oraz Am borykały się z problemami technicznymi. Cóż, to po prostu nie był nasz weekend”.

Sebastian Golz (menedżer projektu 911 GT3 R):
 „Naszym zespołom udawało się unikać ryzykownych sytuacji, przez cały wyścig ekipy były skupione i miały kontrolę nad rywalizacją. Niestety, zespół Manthey musiał się zmierzyć z problemem z elektryką, i wrócił na tor po 15-minutowej naprawie. Ekipa KÜS Team75 Bernhard radziła sobie bardzo dobrze i skutecznie pięła się w górę stawki. Każdy trzymał się planu »zero błędów«, bo to jedyny plan, który pozwala wygrać w Spa. Ich GT3 R z numerem 117 ucierpiało jednak podczas wyprzedzania wolniejszego pojazdu i nie mogło zostać naprawione. Po raz kolejny przekonaliśmy się na własnej skórze, jak trudny może być ten wyścig. Ale patrzymy w przyszłość – pełni sił wracamy tu w przyszłym roku”.

Earl Bamber (Porsche 911 GT3 R #117):
 „Mieliśmy świetny wóz, a każdy wykonał fantastyczną pracę. Strategia była przemyślana – do mety dojechalibyśmy przynajmniej w pierwszej piątce, prawdopodobnie byłoby to nawet miejsce na podium. Tym bardziej szkoda, że wykluczył nas rywal, któremu zdawało się, że walczy o mistrzostwo świata, choć był o wiele okrążeń do tyłu”.

Timo Bernhard (Porsche 911 GT3 R #117):
 „Naprawy trwały tak długo, że podjęliśmy decyzję, by nie wracać na tor. W najbliższy weekend mamy wyścigi ADAC GT Masters na Nürburgring i właśnie ta seria w bieżącym sezonie jest główną osią naszych występów. Do tego czasu samochód musi być z powrotem na kołach. Przykro mi z powodu załogi, bo ciężko pracowała na sukces. Jestem bardzo dumny z zespołu, wszyscy walczyli z najgroźniejszymi rywalami z czołówki. To smutne – widzieć te emocje w boksie. Ale jednocześnie to czyni nas silniejszymi. Nie odpuścimy”.

Laurens Vanthoor (Porsche 911 GT3 R #117):
 „Nie mogę przestać rozmyślać o tym, co mogłem zrobić inaczej. Kierowca Audi miał 15 kółek straty, już go nawet wyprzedzałem na tym konkretnym zakręcie. Trzymał się z boku, jechaliśmy obok siebie, zostawiłem mu miejsce. Nagle skręcił, tak jakby mnie wcale nie było, uderzył w moje przednie koło i obróciło go. Zaraz potem z pełną siłą przyłożył we mnie jadący z tyłu Bentley. To niesamowicie wkurzające, bo mieliśmy obiecujące perspektywy i zmierzaliśmy po miejsce w czołówce”.

Frédéric Makowiecki (Porsche 911 GT3 R #911):
 „W pierwszych sześciu godzinach wyścigu utrzymywaliśmy się wśród liderów i mocno walczyliśmy o miejsce. Później przytrafiły się nam problemy z elektryką i zjechaliśmy daleko w dół. Koniec końców uszkodziliśmy podwozie naszego samochodu, przejeżdżając po odłamkach z wypadku. Gdyby nie te problemy, podium było w zasięgu”.

Romain Dumas (Porsche 911 GT3 R #911):
 „Spodziewaliśmy się lepszego rezultatu. Poziom rywalizacji w Spa jest wysoki, więc jeśli chcesz być na czele, nie ma mowy o problemach. Niestety, my mieliśmy kilka problemów – i to pozbawiło nas szans na wysoką lokatę. Spróbujemy znowu w przyszłym roku”.

Dirk Werner (Porsche 911 GT3 R #911):
 „To był trudny wyścig. Po tym, jak ponieśliśmy szkody, nie mogliśmy już dłużej odgrywać znaczącej roli w rywalizacji. Pozostało nam jedynie »nabijanie« okrążeń. Mieliśmy nadzieję na dużo więcej, ale w motorsporcie nie wszystko da się przewidzieć. Teraz musimy po prostu odhaczyć ten wyścig i spojrzeć w przyszłość. Mimo wszystko z radością się tu ścigałem, a nasza ekipa wykonała wyśmienitą robotę”.

Marc Lieb (Porsche 911 GT3 R #540):
 „Przez pierwsze 12 godzin jechaliśmy znakomity wyścig, byliśmy drudzy w klasie Pro-Am. Później kilkukrotnie nękały nas jednak drobne defekty. Ostatecznie złapaliśmy »kapcia«. Nie wiemy, jak do tego doszło, ale ze względów bezpieczeństwa wycofaliśmy się z rywalizacji. Wielka szkoda. Ekipa Black Swan Racing z USA spisywała się doskonale, ale niestety nie została wynagrodzona za swoje wysiłki”.

Alfred Renauer (Porsche 911 GT3 R #991):
 „Do pewnego momentu weekend w Spa szedł nam bardzo przyzwoicie. Szczególnie mocni byliśmy w kwalifikacjach. Po 5 godzinach rywalizacji doszło jednak do awarii wału napędowego, straciliśmy jakąś godzinę na naprawę. Byliśmy poirytowani, bo przedtem i później cały zespół pracował totalnie bezbłędnie. Gdyby nie ten długi postój, mielibyśmy miejsce w czołówce”.spa

Intercontinental GT Challenge w skrócie

Mistrzostwa Intercontinental GT Challenge to pierwsza globalna seria wyścigów z udziałem samochodów GT3 jako topowej klasy. Została zainaugurowana w 2016 r. z inicjatywy SRO Motorsports Group, kierowanej przez Stéphane’a Ratela. Zamiast rywalizować z własną ekipą, Porsche wspiera międzynarodowe zespoły klientów startujące 911 GT3 R, użyczając im swoich kierowców fabrycznych i inżynierów z Weissach. W każdym wyścigu punkty może zdobywać do czterech pojazdów wybranych przez producenta. Dwa spośród nich, które zajmą najwyższe lokaty, otrzymują punkty w generalnej klasyfikacji producentów. W tabeli kierowców do zdobywania punktów uprawnieni są zawodnicy startujący wszystkimi samochodami.

Puchar Blancpain GT Series Endurance Cup

Seria Blancpain GT Series Endurance Cup, także prowadzona przez grupę SRO Motorsports Group, zarezerwowana jest dla samochodów wyścigowych spełniających regulacje FIA GT3. To mistrzostwa zorientowane na klientów. Ramy rywalizacji tworzą tu słynne tory wyścigowe, opłacalne warunki uczestnictwa i techniczna równość, jaką zapewnia tzw. balans osiągów. Atrakcją sezonu jest 24 godzinny wyścig w Spa, rozgrywany wspólnie z rundą Intercontinental GT Challenge. Puchar odbywa się na terenie całej Europy, a klasyfikacje generalne prowadzone są wśród zespołów oraz kierowców.

Komentarze

Tagi