PRASOWERajd SzwecjiRAJDYWRC

Pieniążek po Rajdzie Szwecji

Kończycie 66. Rajd Szwecji na dziewiątym miejscu w swojej klasie. Przed rozpoczęciem mówiłeś o wyższym miejscu, ale przez te wydarzenia z piątkowych OS-ów nie było szansy na walkę o miejsce w pierwszej piątce.

…to mój pierwszy rajd w mistrzostwach świata na śniegu, wiec było to ciekawe doświadczenie. Muszę przyznać, że w trakcie drugich przejazdów drogi były mocno zniszczone i do tego musieliśmy się przygotować.

ŁP: Konkurencja była naprawdę bardzo silna, a rywale na wielu odcinkach jechali bardzo szybko i ciężko było mi utrzymać ich tempo. Na pewno czuję pewien niedosyt, bo spodziewałem się troszeczkę więcej. Ale już po piątkowym etapie widziałem, że rajd będziemy kontynuować z nastawieniem na naukę i zbieranie doświadczenia. Staram się utrzymać motywację i będziemy dalej cisnąć w kolejnych rajdach.

To jest twój drugi sezon w WRC-2, ale w zeszłym roku w Rajdzie Szwecji nie startowałeś.

ŁP : Tak, to mój pierwszy rajd w mistrzostwach świata na śniegu, wiec było to ciekawe doświadczenie. Muszę przyznać, że w trakcie drugich przejazdów drogi były mocno zniszczone i do tego musieliśmy się przygotować. W Rajdzie Arctic, który był elementem przygotowań do Rajdu Szwecji, były zupełnie inne warunki. Tam trasę każdego z odcinków jechaliśmy raz, więc były one równiusieńkie jak stół. A w Szwecji czekały na nas głębokie koleiny i sporo kopnego śniegu. Na pewno było to ciekawe doświadczenie i dobra nauka dla nas. W przyszłym roku będziemy starali się to wykorzystać.

Rajd Szwecji nazywa się „legendarnym”. Rzeczywiście jest coś wyjątkowego w tej imprezie?

ŁP : Tak, oczywiście. Przede wszystkim jak na zimowy rajd przy trasie jest mnóstwo kibiców. Szczerze ich podziwiam za to, że są wstanie wytrzymać na takim mrozie. Było też mnóstwo polskich flag, co nas zaskoczyło, ale czuliśmy dzięki temu duże wsparcie. Bardzo dziękuję za ten doping i flagi.

Rajd Szwecji był pierwszym startem załogi Łukasz Pieniążek Przemysław Mazur w tym sezonie w WRC. Kibice mogli zobaczyć wasz zupełnie odmieniony samochód.

ŁP : Na pewno samochód spowodował mnóstwo ciepłych komentarzy, bo wszystkim się bardzo podobał. Muszę zdradzić, że taki był też nasz cel, właśnie żeby zaciekawić czymś ten rajdowy świat. Firma graficzna spisała się na medal, a nasze auto robiło furorę na odcinkach.

Nowe są też wasze kombinezony.

ŁP: To jest nowość w rajdach, bo do tej pory nie było tak drukowanych kombinezonów, a przeważały raczej standardowe projekty. Firma OMP umożliwiła nam zrobienie kombinezonu wedle naszego życzenia. A trzeba dodać, że także kaski wyszły rewelacyjnie.

Za kilka tygodni wystartujecie w Rajdzie Korsyki, czyli drugim starcie w tym sezonie w WRC-2
W jaki sposób będziesz się przygotowywał do tego startu?

ŁP: Będę chciał ten czas poświęcić na przestawienie się z luźnej nawierzchni na asfalt. W grę wchodzą różnego rodzaju treningi m.in. kartingowe i testy asfaltowe rajdówką we Włoszech, a następnie testy przed samym rajdem na Korsyce. Myślę, że mamy dobry plan przygotowań, który pozwoli nam osiągnąć zadowalający wynik na krętych korsykańskich drogach.

Fot. Paweł Skarba

Komentarze

Tagi