PRASOWEWYŚCIGI

Filip Kaminiarz punktuje w debiucie w hiszpańskiej Formule 4

16-letni leszczynianin zadebiutował w międzynarodowych mistrzostwach Hiszpanii Formuły 4 na torze imienia Ricardo Tormo sięgając po punkty w dwóch z trzech wyścigów.

Aktualny wicemistrz bliskowschodniej Formuły Gulf w Walencji walczył nie tylko z mocno obsadzoną, międzynarodową stawką i zupełnie nową dla siebie, wymagającą trasą, ale także cały czas zbierał doświadczenie za kierownicą 160-konnego bolidu utytułowanej, hiszpańskiej ekipy Drivex.

W trakcie dwóch dni treningów wolnych, w czwartek i piątek młody Polak pokonał w sumie ponad sto okrążeń w trudnych warunkach i przy bardzo wysokich temperaturach. W kwalifikacjach wywalczył następnie dziesiąte pole startowe, po czym dwa pierwsze wyścigi ukończył na punktowanych pozycjach, w pierwszym finiszując na dziesiątym, a w drugim na wysokim, siódmym miejscu. Jednocześnie leszczynianin poprawiał także czasy okrążeń, w drugim wyścigu zbliżając się do tempa lidera na zaledwie sekundę na okrążeniu.

Dzięki temu, choć opuścił pierwszą rundę na torze Motorland Aragon i zadebiutował w mistrzostwach Hiszpanii dopiero w Walencji, Kaminiarz zajmuje dwunaste miejsce w klasyfikacji generalnej z dorobkiem trzech punktów. Wyścigi trzeciej rundy mistrzostw Hiszpanii F4 odbędą się w dniach 6-7 lipca na portugalskim torze w Portimao.

„To był przede wszystkim bardzo pracowity i wymagający weekend – mówi Filip Kaminiarz. – Znów bardzo dużo się nauczyłem, choć przy tak wysokich temperaturach jazda nie była łatwa. Mój debiut w mistrzostwach Hiszpanii potwierdził, że to bardzo mocna seria, w której nie brakuje piekielnie szybkich kierowców, dlatego cieszą mnie punkty wywalczone w dwóch pierwszych wyścigach, a także to, że z każdym kolejnym kółkiem byłem coraz szybszy i coraz bliżej liderów. Niestety trzeci wyścig, podczas którego także walczyłem o punkty, zakończył się dla mnie przedwcześnie z powodu małego błędu, ale takie są uroki tego sportu. Najważniejsze, że pokazaliśmy się w Walencji z dobrej strony, co jeszcze bardziej motywuje mnie przed kolejnymi wyścigami.”

 

„To był dla Filipa i całego zespołu bardzo pozytywny weekend i udany debiut – mówi szef ekipy DRIVEX, Miguel Angel de Castro. – Choć ścigał się na nowym dla siebie torze i musiał walczyć z najszybszymi kierowcami F4 z całej Europy, to jednak pokazał się z dobrej strony. Przez cały weekend robił regularnie postępy i zmniejszał dystans do czołówki, bardzo dobrze pracował z zespołem i przekazywał inżynierom trafne wskazówki. Jego strata do liderów nie jest duża i jeśli nadal będzie pracował równie wytrwale i ambitnie jak do tej pory, to z pewnością w najbliższych wyścigach zrobi kolejne postępy, a to będzie dla nas wszystkich udany sezon.”

Komentarze

Tagi