Rajd ArgentynyRAJDYWRC

Argentyna szczęśliwa dla Polaków

Niestety w tegorocznej edycji Rajdu Argentyny na liście zgłoszeń zabrakło polskich załóg, ale postaramy się wam przypomnieć jak radzili sobie biało czerwoni w historii tej preztiżowej imprezy.

Dotychczas najlepszym rezultatem polskiej załogi w argentyńskiej rundzie WRC pozostaje 6 miejsce wywalczone przez Roberta Kubice i Macieja Szczepaniaka w 2014 roku. Duet rywalizający za sterami Fiesty WRC, bardzo dobrze spisywał się wtedy na szutrowych oesach w okolicach Cordoby, zapisał na swoje konto kilka czasów w pierwszej piątce i co najważniejsze cały rajd zakończył bez większych przygód.

fot. Maciej Niechwiadowicz Photography

Również świetny wynik z Argentyny przywiózł w 2016 roku Hubert Ptaszek. Torunianin pilotowany przez Macieja Szczepaniaka przejechał wszystkie odcinki specjalne w dobrym tempie. Pokaz swoich możliwości zaprezentował podczas czternastego odcinka , kiedy na prawie 40 km próbie odniósł zwycięstwo oesowe pokonując między innymi Nicolasa Fuchsa czy samego Elfyna Evansa. Ostatecznie załoga Peugeota zakończyła zmagania na świetnym drugim miejscu w klasyfikacji WRC2.

2009 rok to popis rewelacyjnej jazdy Michała Kościuszki. Kierowca Swifta S1600 rywalizujący w Junior World Rally Championship podczas czwartej rundy WRC miał takich rywali jak Włoch Bettega czy Niemiec Burkart. Polak wygrywał oes za oesem, niestety pech dopadł również naszego zawodnika, pod koniec sobotniego etapu w jego rajdówce doszło da awarii i nasz rodak musiał pòźniej skorzystać z Superrally. Podczas ostatniego dnia rywalizacji kłopoty nie omineły również Włocha z tego prezentu skorzystał Polak, który wyszedł na prowadzenie i nie odddał go już do końca zawodów. Warto dodać również, że po tym rajdzie Kościuszko został liderem Junior WRC.

fot. Rallyfoto.pl

Również swoje sukcesy w Argentynie odnosił Leszek Kuzaj. Wielokrotny Mistrz Polski za kierownicą Subaru Imprezy Sti N11 wywalczył drugie miejsce w PWRC w sezonie 2006. Szybszy od Polaka był tylko Katarczyk Nasser-Al-Attyiah.

Miejmy nadzieję, że w kolejnych latach białoczerwoni również będą walczyć z powodzeniem na argentyńskiej ziemi.

Komentarze

Tagi
Pokaż więcej

Powiązane artykuły