AKTUALNOŚCIGRYRECENZJE

Kandydat do objęcia rajdowego tronu – Recenzja Dirt Rally 2.0

Kandydat do objęcia rajdowego tronu – Recenzja Dirt Rally 2.0

Aktualnie na rynku gier brakuje poważnego lidera w kwestii gier rajdowych. Najlepszym przykładem, który popiera tą tezę, jest nadal duże zainteresowanie takimi klasykami jak Richard Burns Rally, czy Colin McRae. Oczekiwania graczy są więc wysokie, a docelowy produkt powinien zaspokoić zarówno zagorzałych fanów sportów motorowych, jak zwykłego gracza, który szuka dobrej i przyjemnej rozrywki. Z tego powodu obawiałem się, czy nowa gra studia Codemasters – Dirt Rally 2.0, sprosta tym niełatwym wymaganiom. Moje obawy zostały jednak szybko rozwiane, gdy włączyłem grę i przejechałem pierwszy oes. Proszę państwa, jest naprawdę dobrze!

Rozgrywka:

Znając serię Dirt, do kwestii solidności rozgrywki nie miałem żadnych wątpliwości. Po dobrej, choć nie wspaniałej pierwszej części Dirta Rally, liczyliśmy na usprawnienia. Tak właśnie się stało i dostaliśmy jeden z lepszych produktów na rynku. Najwięcej obaw ludzi kierowało się wobec modelu jazdy. Tu musimy rozgraniczyć grę na dwa główne obozy: Rajdy i Rallycross.

W rajdach generalnie jest bardzo dobrze. Jazda po szutrowych trasach jest świetna, aż chce się zarzucać tyłem na zakrętach. Na asfalcie nie jest już tak kolorowo, ponieważ czasem jadąc w samochodzie 4×4 w szybkich partiach, często w nieintuicyjny sposób tracimy przyczepność, co daje wrażenie „pływania” po trasie. Na mokrym asfalcie wszystko zależy od ustawień samochodu i wybranych opon, więc możemy albo mieć idealną przyczepność, albo wylatywać w każdym z zakrętów. Podsumowując jest to duży krok naprzód w serii, nawet w kwestii jazdy po asfalcie (która idealna nie jest, ale i tak lepsza niż w poprzednich częściach). Dostaliśmy fajny, przyjemny model jazdy, który jednak będzie wymagał od nas długiego treningu i zabawy w ustawieniach.

Kwestia tras zgodnie z oczekiwaniami jest bez zarzutu. Mamy dużą różnorodność: od rajdów trudnych, technicznych i całkowicie szutrowych – takich jak Argentyna, po pełny asfalt z dużą ilością szybkich sekcji takich jak Hiszpania. Oesy umiejscowione na naszej pięknej ojczystej ziemi bardzo fajnie oddają klimat mazurskiego Rajdu Polski. Charakterystyczne krótkie wstawki asfaltowe, wymijanie bali siana i niepodrabialny klimat, który rzeczywiście czuć podczas jazdy. Brakuje mi osobiście w podstawowej wersji gry choć jednego rajdu zimowego, takiego rajdu Szwecji, który był dostępny np. w Dircie 4. Jednak nic straconego, gdyż Codemasters zapowiedziało, że ten rajd pojawi się po premierze w jednym z DLC.

Szybkim krokiem przeskakujemy do rallycrossu. Na pierwszy rzut oka dla fana rajdów będzie to zwykły dodatek, ponieważ i tak będzie on głównie bawił się na rajdowych trasach. Nic bardziej mylnego. Model jazdy, który otrzymaliśmy w Dircie Rally 2.0 jest idealny dla rallycrossu. Asfalt, szuter, wszystko gra tu idealnie. Paradoksalnie z takim modelem jazdy, torami i całą otoczką, to właśnie rallycross mógłby być sprzedawany jako osobna gra i szczerze warto byłoby ją kupić. Polecam każdemu spróbować przejechać całe mistrzostwa Rallycrossowe. Należy także dodać, że cała zawartość jest na licencji FIA World Rallycross. Aż chce się jeździć!

Mówiąc o spójności rallycrossu mam na myśli wszystko, co się pojawiło w tej grze. Po dość prymitywnej, ale nadal dającej wiele frajdy wersji w Dircie 4, otrzymaliśmy wszystko czego można było oczekiwać. Od wszystkich dostępnych samochodów, malowań, w pełni licencjonowanych kierowców, nowe trasy, po nowe, krótkie wstawki filmowe, które jeszcze bardziej zachęcają do grania. Codemasters, czapki z głów!

W kwestii optymalizacji klasycznie dla Dirtów jest okej, choć gra zdecydowanie potrzebuje lepszego sprzętu niż np. Dirt 4. Jeśli macie porządny sprzęt, nie powinno być większego problemu i gra powinna działać bez żadnych problemów z klatkowaniem.

Najbardziej zdziwiła mnie kwestia modelu zniszczeń. W takiej serii F1 od tego samego studia, model zniszczeń nie stoi na wysokim poziomie. Na szczęście w Dircie Rally 2.0 wszystko jest w porządku. Każdy najmniejszy kontakt odbija się na naszym pojeździe, często oesy będziemy kończyć z przebitą oponą, wgniecioną karoserią i dymem spod maski. Dostępny jest tez tryb „hardcore damage”, które sprawia, że jeden większy dzwon zakończy nasz udział w rajdzie. Realizm w tej kwestii jest bardzo dobrze zachowany, co daje mi nadzieję, że może kiedyś doczekamy się takiego modelu zniszczeń w innych grach studia.

Kwestię sztucznej inteligencji znów należy podzielić na dwa obozy. W rajdach kierowcy są bardzo szybcy, nawet na niższych poziomach trudności. Na wysokich ustawieniach trudności poziom będzie zbliżony do prawdziwych rajdów, na których o zwycięstwie lub ostatnim miejscu będą decydować idealne wejścia w zakręty i wyłączenie instynktu samozachowawczego. W rallycrossie boty na niższych poziomach trudności jeżdżą podobnym tempem, jak w Dircie 4 (czyli stosunkowo wolno). Na szczęście na wysokich poziomach boty potrafią utrzymywać mocne tempo, a również stały się bardziej agresywne. Jakież było moje zdziwienie, kiedy niczego nieświadomy, już w pierwszym wyścigu moja linia jazdy została idealnie zamknięta przez bota.

Tryby gry:

W Dirt Rally 2.0 nie będziemy mieli miejsca na dłuższą nudę. Od zwykłych rajdów, po rajdy historyczne, wyzwania, próby czasowe, mistrzostwa rallycrossowe i oczywiście tryb kariery. Dostaliśmy dużo ciekawych i stosunkowo długich opcji zabawy, więc chyba każdy znajdzie tu coś dla siebie.

W trybie kariery czeka nas długa przygoda. Główna ścieżka rozgranicza się na wspomniane już wiele razy wyżej dwa cykle. W obu z nich rozpoczynamy w najsłabszych wersjach samochodów i powoli będziemy wspinać się na szczyt, kupując nowe samochody, rekrutując nowych pracowników i szkoląc obecnych. Niestety na początku wiele opcji jest zablokowanych, np. zmiana ustawień samochodu, co zdecydowanie utrudnia początkową fazę rozgrywki. Osobiście brakuje mi również stworzenia własnego zespołu i swoich malowań, co było jedną z moich ulubionych opcji w Dircie 4.

Tryb multiplayer to kolejna rzecz, której wielu z nas obawiało się przed premierą, ponieważ znamy jego jakość z innych gier studia. Na szczęście tu wszystko działa sprawnie, nie zauważyliśmy większych błędów podczas całych testów. Na plus zdecydowanie musimy zaliczyć dużą ilość opcji w grze multiplayer i ich różnorodność.

Oprawa audio-wizualna:

Tyle lat wydawania gier na jednym silniku przygotowało nas do tego, że wielkiego progresu względem pierwszej edycji Dirta Rally nie będzie. Ostatecznie jednak nie mam się do czego przyczepić, ponieważ już jedynka wyglądała bardzo ładnie. Poprawiono wszystko to, co dało się poprawić. Trasy, oświetlenie, spadające liście, opady deszczu, kibice, samochody. W końcowym produkcie wszystko wygląda tak jak powinno, ale jeśli graliście w poprzednie gry serii nie odczujecie jakieś większej zmiany.

W kwestii muzyki i dźwięków również wszystko jest w porządku. Każdy samochód brzmi inaczej, słychać również wszystkie problemy z silnikiem np. po grubszym dzwonie. Muzyka jak w większości gier z cyklu jest przyjemna dla ucha i nie odbiera żadnej przyjemności z gry. Klasycznie zaznaczamy plusik.

Spolszczenie:

Pierwsze odpalenie gry i już duże zaskoczenie. W nowym Dircie Rally 2.0 otrzymaliśmy pełne spolszczenie, zarówno w opcji pisanej, jak i dźwiękowej. Jednak tutaj, polska ekipa się nie popisała. W dostępnej dla nas wersji niektóre komendy pilota brzmią jakby zostały przetłumaczone za pomocą Google Tłumacza, np.”flat” przetłumaczone na „płasko”, opony twarde figurują pod nazwą „trudne”, a zamiast odcinków mamy „etapy”. Miejmy nadzieję, że wszystko zostanie szybko załatane i wtedy nie będziemy mieli żadnego powodu do narzekań.

Podsumowanie:

Z pewnością seria zaliczyła ogromy krok w naprzód. Porównując do średniego pierwszego Dirta Rally, otrzymaliśmy prawdziwego kandydata do najlepszej gry rajdowej na rynku. Przyjemny model jazdy, dużo trybów gry i świetny tryb rallycrossowy. Oczywiście gra ta nie jest idealna, natrafiliśmy w trakcie gry na wiele mniejszych i większych błędów. Pamiętamy jednak, że ogrywaliśmy przedpremierową wersję gry, więc jest czas na naprawianie ich.

Podsumowując jeśli jesteście zagorzałymi fanami gier rajdowych, to dajcie szansę nowemu Dirtowi Rally 2.0, ponieważ powinien się wam spodobać. Graczom, którzy po prostu lubią sobie pojeździć po oesach w rajdówkach również serdecznie polecam, bo jest to świetna, rajdowa gra. Oby Codemasters utrzymało tak wysoki poziom i życzę zarówno wam, jak i sobie, aby był to zwiastun nowej, świetnej serii rajdowej, która wreszcie zajmie pusty, czekający na swojego pana tron.

Serdecznie dziękujemy wydawnictwu Techland za udostępnienie nam przedpremierowej kopii recenzenckiej gry Dirt Rally 2.0. Gra dostępna jest do kupienia pod linkiem:

https://wydawnictwo.techland.pl/nasze-produkty/dirt-20

 

Oceny:

Model jazdy
Model zniszczeń
Trasy
Grafika
Tryby gry
Tryb Kariery
Dźwięk i muzyka
Grywalność

Ogólna ocena

Dirt Rally 2.0

Tagi

Michał Kaufmann

Redaktor portalu od 2017 roku. Odpowiedzialny za recenzje książek, gier wideo oraz wszelakie artykuły. Na co dzień uczeń i wielki fan sportu. Kontakt: michal@rallypl.com

Podobne

Close