AKTUALNOŚCIFormuła EWYŚCIGI

Audi ze świetnym wynikiem w „jubileuszowym” wyścigu Formuły E

W 50., jubileuszowym wyścigu Formuły E, Audi Sport ABT Schaeffler po raz kolejny staje na podium.

W Hongkongu, zachowując do końca zimną krew, Lucas di Grassi zakończył emocjonujące zmagania na drugim miejscu. Jego kolega z zespołu, Daniel Abt, w zaciętej walce przebił się z miejsca dwunastego, na czwarte. Wszystkie cztery Audi e-tron FE05, jeżdżące w barwach dwóch teamów, znalazły się finałowo w czołowej szóstce.

Zmienne okoliczności pogodowe, z którymi mieliśmy do czynienia podczas jubileuszowej rundy serii wyścigów samochodów elektrycznych, wpłynęły znacząco na ciężkie warunki zmagań na torze. Gdy wyścig startował, nawierzchnia była wilgotna, ale z czasem wysychała. Samochód bezpieczeństwa musiał wyjeżdżać na tor aż trzy razy, a współzawodnictwo musiało zostać przerwane już krótko po starcie.

Lucas di Grassi po raz kolejny pokazał, że ma nerwy ze stali. Już w kwalifikacjach pojechał doskonale. Kierowca Audi, w kiepskich warunkach meteorologicznych z ciągłym aquaplaningiem, był jednym zawodnikiem z pierwszej grupy kwalifikacyjnej, który znalazł się w topowej szóstce Super Pole. Do wyścigu głównego wystartował z miejsca piątego i niestety już na początku spadł o dwie pozycje. Jednak nie dał za wygraną i systematycznie przesuwał się w górę stawki, by jako drugi minąć linię mety. W wyniku tego, w tej chwili znajduje się na trzecim miejscu klasyfikacji ogólnej kierowców.

Audi

„Musieliśmy dziś jeździć naprawdę ‘z głową’” – podkreślał wczoraj Brazylijczyk. „W takich warunkach pogodowych możesz właściwie wyprzedzać tylko ‘na siłę’, ryzykując przy tym karę albo nieukończenie wyścigu. Ja zachowałem totalny spokój i zostałem za to nagrodzony. Po raz dwudziesty dziewiąty stanąłem na podium wyścigu Formuły E. Ale to nie jedyna rzecz, z której jestem dumny. Sposób w jaki rozwija się ta seria wyścigów jest doprawdy imponujący. Moim zdaniem, w tej chwili to jedna z najlepszych imprez samochodowych na świecie.”

Kolega di Grassiego z zespołu, Daniel Abt, zaliczył również całkiem dobry występ. O jak najlepsze miejsce, także w złych warunkach, walczył w trzeciej grupie kwalifikacyjnej. W efekcie, w wyścigu głównym wystartował z miejsca dwunastego, już na pierwszym okrążeniu przesunął się o dwie pozycje wyżej, a następnie systematycznie piął się w górę.

„Początek był absolutnie zwariowany” – powiedział Abt. „Na torze zrobiło się gorączkowo i było niezmiernie ważnym, by trzymać się z dala od tego szaleństwa. Koniec końców przebiłem się o osiem pozycji w górę i wyścig zakończyłem jako czwarty. Jestem z tego zadowolony – jako cały zespół pokazaliśmy nasze możliwości i zdobyliśmy cenne punkty.”

 

Po pięciu z trzynastu wyścigów, Audi Sport ABT Schaeffler plasuje się obecnie na drugim miejscu klasyfikacji zespołowej.

„Po tym wyścigu nasza pozycja w tabeli jest jeszcze lepsza niż wcześniej, ponieważ niektórzy z naszych najważniejszych rywali nie zdobyli w Hongkongu żadnych punktów. Ten wyścig był szalony i nieprzewidywalny, ale my cały czas przemy do przodu. Obaj nasi zawodnicy – Lucas di Grassi i Daniel Abt – pojechali wspaniale, więc mamy powody do świętowania.”

 

Już po raz trzeci z rzędu Audi e-tron FE05 przekroczyło linię mety jako pierwsze, ale niestety tym razem nie zwyciężyło. Sam Bird z zespołu klienckiego Audi, Envision Virgin Racing, tuż przed metą stoczył spektakularny pojedynek z André Lotterer’em z teamu DS Techeetah. Podczas przedostatniego okrążenia doszło jednak między nimi do stłuczki, w efekcie której Lotterer musiał wycofać się z wyścigu z powodu uszkodzonej tylnej opony, a Bird musiał oddać zwycięstwo po nałożonej na niego retrospektywnej karze czasowej. W wyniku tego, drugi kierowca Envision Virgin Racing Robin Frijns przesunął się na miejsce trzecie.

 

„To dla czterech pierścieni doskonały wynik – wszystkie cztery Audi e-tron FE05 przekroczyły linię mety w czołowej szóstce” – podsumowuje Dieter Gass, szef Audi Motorsport. „Ten wyścig był pełen wypadków, toczony był przy zmiennej pogodzie, na początku tor był mokry, na końcu suchy, ale mimo tego nasi kierowcy pojechali świetnie i nie robili błędów. To po raz kolejny udowodniło, jak mocny bolid mamy do dyspozycji.”

Szósty wyścig tegorocznego sezonu Formuły E odbędzie się już za dwa tygodnie. 23 marca seria wyścigów samochodów elektrycznych po raz pierwszy odwiedzi miejscowość Sanya na chińskiej wyspie Hainan.

Tagi

Mikołaj Sobol

Śledzę wszytko co dzieje się motosporcie. Jestem na bieżąco z wynikami, aktualnościami, ciekawostkami, a także ploteczkami. W redakcji od 2017 roku.

Podobne

Close